Trwa ładowanie...

Kowalska opublikowała pierwsze zdjęcie córki po wyjściu ze szpitala

Kasia Kowalska nie tak dawno temu przeraziła wszystkich nagraniem, w którym zdradziła, że jej córka jest w ciężkim stanie w szpitalu; że musiała być intubowana. Nikt nie wyobrażał sobie, co przechodzi artystka. Dlatego fani z pewnością czekali na to zdjęcie.

Kowalska opublikowała pierwsze zdjęcie córki po wyjściu ze szpitalaŹródło: ONS.pl
d1vveuv

Kasia Kowalska o trudnej sytuacji swojej córki powiedziała fanom w marcu tego roku. Był szczyt pandemii, więc mnóstwo osób było przekonanych, że córka artystki jest chora na COVID-19. Tym bardziej, że dziewczyna zachorowała, przebywając w Wielkiej Brytanii i to tam trafiła do szpitala na oddział intensywnej terapii. Sytuacja po jakimś czasie się wyjaśniła, choć nie zabrakło gorzkich słów Kowalskiej. Piosenkarka czekała na pierwsze spotkanie z córką. Są już razem!

Kowalskie wybrały się razem na wakacje do Grecji. Artystka opublikowała pierwsze zdjęcie córki po tym, jak wyszła ze szpitala. Długa rozłąka skończyła się szczęśliwie. A Kowalska, za pomocą hasztagu, dziękuje Bogu.

Jeszcze kilka dni temu media donosiły, że Kowalskie nie będą mogły się spotkać jeszcze przez jakiś czas. - Ola chciała przyjechać do Polski, ale lekarze zabronili jej podróżować i zalecili spokój oraz rehabilitację po przebytej chorobie - zdradził w rozmowie z "Party" menadżer Kowalskiej, Maciej Durczak.

Zobacz: Piotr Cugowski broni Kasi Kowalskiej i jej koncertu w Ciechanowie

Wygląda na to, że sytuacja się powoli normuje. Co cieszy, bo obie panie w ostatnich tygodniach przeszły wyjątkowo wiele przykrych sytuacji.

d1vveuv

Po tym, gdy Kowalska przyznała, że córka nie miała koronawirusa, wylał się na nią potężny hejt. W gorzkich słowach pełnych ironii komentowała: "Przecież to niesprawiedliwe. Najpierw podejrzewają lekarze, że to ten, a później mówią, że nie ten. Okropieństwo! Przecież teraz nasze łzy i modlitwy straciły na wartości. Jak śmiałaś córeczko zachorować jednak na coś innego?! Piszą do ciebie pełni troski rodacy".

Pisała: "Mam dla was jednak nadzieję. Przytoczę rozmowę dwóch pań w kolejce. 'Słyszała pani, że ta córka Kowalskiej nie miała tego koronawirusa?'. A druga na to: 'Co pani powie, a tak płakała jej matka'. 'No ale jak nie miała, to może jeszcze zachorować' - dodaje pani po chwili" - cytuje.

d1vveuv
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1vveuv