Trwa ładowanie...

Żyła z alkoholikiem. "To było psychicznie nie do wytrzymania"

Katarzyna Nosowska obchodzi 50-te urodziny. Osiągnęła największe muzyczne sukcesy, jednak życie wokalistki zespołu "Hey" nie zawsze było usłane różami. Trudne były zwłaszcza jej relacje z mężczyznami.

Share
Katarzyna Nosowska podczas jednego z eventów (AKPA)Katarzyna Nosowska podczas jednego z eventów (AKPA)
d33nnsz

Katarzyna Nosowska obchodzi 50-te urodziny. Od lat znają ją wszyscy. Już w 1992 r. zachwyciła publiczność jako wokalistka i autorka tekstów zespołu "Hey". Przed laty artystka stroniła od zwierzeń na temat życia prywatnego. Nie komentowała nawet faktu wczesnego macierzyństwa.

Od jakiegoś czasu jednak Nosowska dzieli się z fanami swoimi intrygującymi przemyśleniami. W rozmowie z Magdą Mołek w programie "W roli głównej" opowiada o doświadczeniu zostania młodą mamą:

- Ja bardzo chciałam swojemu dzieciakowi dać wszystko, czego ja nie otrzymałam. No i strasznie przesadziłam w tym temacie. Tak go zalałam swoją miłością, że to stało się jakieś patologiczne.

AKPA
Katarzyna Nosowska z synem Mikołajem Krajewskim podczas wspólnego występu (AKPA)

Pierwszy przełom w kwestii zwierzeń piosenkarki nastąpił nieco wcześniej. W 2000 r. wokalistka pochwaliła się związkiem na okładce magazynu "Elle". Pozowała tam ze swoim ówczesnym partnerem - aktorem Redbadem Klynstrą - z którym była wtedy zaręczona. Niestety relacja nie przetrwała próby czasu. Niedługo później zakochani rozstali się. Nosowska po latach skomentowała wspólną sesję w wywiadzie dla "Vivy!" słowami:

d33nnsz

- Wszyscy znają moją historię z poprzednim narzeczonym. Okładka w kolorowym magazynie, relacja z wieczoru panieńskiego, a potem bolesne rozstanie. Zaczynam przypuszczać, że związki opowiedziane w prasie kończą się wraz z wyczerpaniem nakładu. Drugi raz tak nie chcę.

reporter_baza_2020-1005.09.2020 Opole. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu. N/z Redbad Klynstra Komarnicki Fot. Tadeusz Wypych/REPORTERTadeusz Wypych/REPORTER Tadeusz Wypych/REPORTER
Redbad Klynstra podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu (East News) Źródło: Tadeusz Wypych/REPORTER

W 2001 artystka związała się z muzykiem Pawłem Krawczykiem. Para unikała jak ognia zwierzeń na temat łączącego ich uczucia. Nie pokazywali się nawet na imprezach branżowych. Dopiero 13 lat później, czyli w 2014 pojawili się wspólnie na premierze filmu Wojciecha Smarzowskiego - "Pod mocnym aniołem".

Ich obecność wzbudziła niemałe zainteresowanie. Wielu zadawało sobie pytanie, dlaczego właśnie teraz zdecydowali się na ten "oficjalny krok". Jak się później okazało, wybór tej filmowej premiery nie był przypadkowy. Krawczyk tak jak filmowy bohater od lat zmagał się z chorobą alkoholową.

Felicjańska odpowiada Nosowskiej: "Każda profesja ma osoby uzależnione"

Z zeszłorocznym wywiadzie, którego Nosowska udzieliła Markowi Sekielskiemu, jasno wynika, że związek pary nie należał do najszczęśliwszych. Gwiazda opowiedziała o uzależnieniu partnera. Przyznała także, że ona sama stała się osobą współuzależnioną.

d33nnsz

- Jak mieliśmy w domu imprezę, bo impreza w pewnym momencie naszego życia trwała nieustająco, tak, jakbyśmy bali się być sami ze sobą. Dom był otwarty. To było dla mnie psychicznie nie do wytrzymania. Nie bawiłam się, tylko sprawdzałam: W jakim stanie był partner? Czy już się robi niebezpiecznie? Czy zaraz się pojawi wstyd? - wyznała na platformie Youtube.

W innej rozmowie przyznała nawet, że przed laty Krawczyk dopuścił się zdrady. Był to dla ich relacji niemały sprawdzian. Piosenkarka postanowiła jednak dać partnerowi drugą szansę. Dziś jest z tego dumna. Mężczyzna poddał się leczeniu w zamkniętym ośrodku, a związek pary przeszedł prawdziwe odrodzenie.

AKPA
Katarzyna Nosowska z mężem Pawłem Krawczykiem podczas jednego z eventów (AKPA)

3 lata temu, po 17 latach wspólnego życia postanowili wziąć ślub. W rozmowie ze "Zwierciadłem" artystka opowiedziała o ich wspólnej przemianie oraz uroczystości, która jest dla nich symbolem nowego początku:

d33nnsz

- Jesteśmy ze sobą 20 lat, ale to jest tak naprawdę nowy związek. Mam wrażenie, że tamta nasza relacja i ta teraz to zupełnie inne układy. Chyba bardziej chodziło o samo wydarzenie, że byliśmy tylko my i nasi synowie. Oni są w jednym prawie wieku, wytrwali w tym całym rodzinnym patchworku, byli w tym wszystkim z nami, w tych trudnych odsłonach też. Ta wielka zmiana w Pawle, we mnie – dla nich to też ważne. Moment ślubu był wzruszający, potem to już nie ma żadnego znaczenia.

d33nnsz
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d33nnsz
d33nnsz