Trwa ładowanie...

Życie Britney Spears to piekło. Ujawnili, jak nazywał ją ojciec

Sprawa kurateli nad Britney Spears od kilkunastu dni budzi ogromne emocje. Na jaw wychodzą kolejne fakty o tym, jak wygląda relacja artystki z ojcem. Okazuje się, że Jamie Spears miał często nadużywać przemocy werbalnej wobec córki.

Share
Britney Spears pozostaje pod ścisłą kuratelą ojca od 13 lat
Britney Spears pozostaje pod ścisłą kuratelą ojca od 13 latŹródło: fot. Getty
d17s435

Britney Spears od 2008 r. pozostaje pod ścisłą kuratelą Jamiego Spearsa, który najpierw samodzielnie, a później we współpracy z zatrudnionymi do tego instytucjami, zarządza finansami córki i jej życiem prywatnym. Oficjalnym powodem jest troska o zdrowie wokalistki, która w 2007 r. przeszła publiczne załamanie nerwowe, kilkukrotnie przy tym narażając siebie i dwójkę swoich małych wówczas dzieci.

Od dłuższego czasu mówi się jednak, że Britney ma już dość kurateli, a kontrola ojca przybiera coraz bardziej ekstremalne formy. To wszystko potwierdziło się pod koniec czerwca, gdy wokalistka po raz pierwszy zabrała głos w sprawie przed sądem w Kalifornii. Gwiazda ujawniła m.in., że jest przymuszana do antykoncepcji. Okazuje się też, że jej ojciec niejednokrotnie posuwał się do przemocy werbalnej wobec niej.

Zobacz: Rozmawialiśmy z MANESKIN! Muzycy wspierają Britney Spears: "Mamy nadzieję, że będzie wolna"

W artykule "New Yorkera" wyjawiono, że Spears dobijał swoją córkę, nazywając ją "dz*wką", "grubą" oraz "okropną matką". Jak wyjawiła osoba bliska rodzinie, Jacqueline Butcher, miał taką kontrolę nad wokalistką w pierwszych latach swojej kurateli, że potrafił krzyczeć "Jestem Britney Spears!". Mężczyzna mówił Spears, że zobaczy swoje dzieci tylko wtedy, gdy będzie postępować zgodnie z jego rozkazami. Butcher twierdzi, że matka gwiazdy, Lynne Spears, zupełnie nie angażowała się w sprawę, przyjmując postawę: "słuchaj tatusia, a wypuszczą cię".

d17s435

Mama Britney zgodziła się na kuratelę, będąc przekonana, że potrwa to kilka miesięcy. Jak można przeczytać w "New Yorkerze", Lynne miała być szczęśliwa, że ​​jej były partner (rozwiodła się z Jamiem w 2002 r.) sprawuje kontrolę, ponieważ jej córka będzie miała pretensje do niego, a nie do niej.

Niestety gehenna Spears będzie trwała dalej. Kilka dni temu sąd wyższej instancji w Los Angeles orzekł, że Spears nadal wymaga kurateli ojca i tym samym odrzucił wniosek, który jakiś czas temu złożyła Britney ze swoim prawnikiem. 

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d17s435

Podziel się opinią

Share
d17s435
d17s435