Trwa ładowanie...

Policja dzwoniła do ich menedżera. Wszystko przez teledysk

"O jeden most za daleko" to nie tylko tytuł najnowszej płyty Nocnego Kochanka. Tym tytułem można podsumować również mijający rok dla zespołu, który występował z Ich Troje łącząc ich muzykę z Iron Maiden, nagrywał z Karolem Strasburgerem oraz jeździł nago na hulajnogach na potrzeby teledysku. Między innymi o tym w rozmowie z Wirtualną Polską opowiedzieli Krzysiek Sokołowski (wokalista) i Arek Majstrak (gitarzysta).

Nocny Kochanek (od lewej): Robert "Kazon" Kazanowski, Krzysiek Sokołowski i Arek MajstrakNocny Kochanek (od lewej): Robert "Kazon" Kazanowski, Krzysiek Sokołowski i Arek MajstrakŹródło: East News, fot: Karol Makurat/REPORTER
d3yo6l7
d3yo6l7

Rafał Mrowicki, Wirtualna Polska: W refrenie utworu otwierającego płytę "Otwieracz" śpiewacie "Powiedz mi gdzie w tym refrenie heavy metal jest? Bo sam już nie wiem". Czy po paru miesiącach od wydania płyty i serii koncertów znacie już odpowiedź?

Krzysiek Sokołowski: Ten fragment znalazł się w tym kawałku nie bez przyczyny.

Chcieliście mieć tekstowo coś podobnego do "Teksańskiego" z repertuaru Hey?

KS: Ten zwrot w refrenie to analogiczna sytuacja do "Zdrajców Metalu" (druga płyta Nocnego Kochanka - red.). Gdy myśleliśmy nad tytułem drugiej płyty, początkowo chcieliśmy nazwać ją "Dżentelmeni Metalu". Jednak zdecydowaliśmy się na "Zdrajców Metalu", bo wielu tak zwanym prawdziwym metalowcom nie chciało przejść przez myśl, że to, co gramy jest muzyką heavymetalową, a to, co robimy, uważali za bezczeszczenie tej muzyki. Stąd też pytanie w "Otwieraczu" o to, gdzie jest heavy metal, bo nam zawsze się wydawało, że w naszych kawałkach jest on wszechobecny. Czekamy na odpowiedź na to pytanie od osób, do których adresujemy ten refren. Porównanie do "Teksańskiego" jest uzasadnione w pewnym stopniu. Różnica jest taka, że tekst "Teksańskiego" jest o pisaniu piosenki, a u nas tekst jest o śpiewaniu. W ogóle "Otwieracz" był ostatnim numerem, do którego powstał tekst.

d3yo6l7

Arek Majstrak: Mieliśmy pomysły na tekst, ale nie kleiły się z muzyką.

KS: Ten utwór wydawał nam się instrumentalnie bardzo w stylu Night Mistress (nazwa pod którą zespół funkcjonował przed nagrywaniem polskojęzycznych płyt - red.) i bardziej poważny niż pozostałe. Chcieliśmy go "zepsuć" po naszemu. Pomyślałem sobie, że fajnie będzie opisać to, co robię, gdy śpiewam tego rodzaju kawałki.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Andrzej Piaseczny pierwszy raz wyznaje: "Byłem na marszu równości. Ale nie pcham się na czoło"

AM: Byliśmy już umówieni z "Kazonem" na nagranie wersji demo wokali u niego w domu. Muzyka była już nagrana. Krzysztof przyjechał na nagrania. My nie słyszeliśmy wcześniej tego tekstu. Krzysiek zrobił nam niespodziankę. "Kazon" opowiadał niedawno w wywiadzie, że był rozbawiony, gdy wtedy usłyszał ten tekst. Ja usłyszałem go później. Słuchaliśmy już nagranych ścieżek z Arturem (Pochwałą, basistą zespołu - red.), jadąc na skoki narciarskie do Zakopanego i bardzo nas rozbawił.

d3yo6l7

Mam wrażenie, że w porównaniu z poprzednimi płytami ta płyta jest najmniej metalowa. Zwłaszcza tytułowy "O Jeden Most Za Daleko".

KS: Można go określić pop-rockowym. Postawiliśmy na zróżnicowany materiał. Utwór "Serce za szkłem" na przykład można określić jako soft-rockową balladę. Jest też nastrojowy "Romantyczny książę metalu".

AM: Dość softowy jest również "Alkoman". "Ranny ptaszek" też jest bliższy hard rockowi i rock and rollowi, niż metalowi. Uznajemy to za plus, że płyty Nocnego Kochanka są eklektyczne. "Kazon", ja i Krzysztof mamy różne gusta i postrzegamy muzykę inaczej. Nocny Kochanek tworzy swój styl i nie mówię tu o samych tekstach. Trafiamy do większego grona fanów. "Wampir" jest mocnym kawałkiem, który podoba się fanom muzyki metalowej, ale słuchacze Nocnego Kochanka niekoniecznie wywodzą się z metalu. Musimy to trochę wypośrodkować. Nam się to podoba, bo możemy lawirować nie tylko w sferach muzyki okołometalowej, ale zahaczać o rocka, a nawet o pop.

d3yo6l7

Do tytułowego utworu nagraliście chyba najodważniejszy teledysk. I nie mam tu na myśli udziału zwierząt, które są w ostatnich scenach.

AM: Najważniejsze, że zwierzęta nie ucierpiały. Karmiliśmy je marchewkami i było im dobrze.

Nie mieliście przypadkowej publiczności, która patrzyła jak jeździcie nadzy na hulajnogach po Skarżysku-Kamiennej? Nie musieliście zamykać dla siebie części miasta?

KS: Nie zamykaliśmy miasta, chcieliśmy żeby było naturalnie. Była tam grupa młodzieży, która siedziała na murku. Co jakiś czas przechodnie się zatrzymywali. Jedna z tych osób nieświadomie zrobiła nam bardzo dużą reklamę klipu. Ktoś nagrał jak jeździmy nago na hulajnogach za Miejskim Centrum Kultury w Skarżysku-Kamiennej, bo tam właśnie kręciliśmy rzeczoną scenę, i wrzucił to na profil "Spotted: Skarżysko-Kamienna". Filmik miał ponad milion odtworzeń.

d3yo6l7

AM: W Skarżysku było o tym głośno (śmiech).

Nocny Kochanek - O Jeden Most Za Daleko (Oficjalny Teledysk) (2022)

KS: Później śmialiśmy się, że niektóre zespoły myślą nad akcjami promocyjnymi, a my otrzymaliśmy takową zupełnie za darmo od mieszkańca Skarżyska-Kamiennej, za co dziękujemy. Policja ze Skarżyska wiedziała, że o to my. Jakiś czas później nasz menedżer Marcin dostał telefon z policji z pytaniem, czy na rondzie w jakiejś miejscowości między Skarżyskiem a Kielcami, to również któryś z nas jeździł nago na rowerze, bo okazało się, że był taki przypadek.

d3yo6l7

Musieliście kogoś zainspirować.

AM: Województwo świętokrzyskie przez moment żyło takimi incydentami. Moja żona, która pracuje w szkole, opowiadała mi o rozmowie z koleżanką z pracy. Powiedziała jej: "Widziałaś? Jacyś faceci jeździli nago na hulajnogach!". A ona na to: "Tak, to mój mąż".

Arku, a jak wspominasz prace nad klipem do "Wampira", w którym zagrałeś główną rolę?

AM: Muzykę przygotował "Kazon", a ja napisałem tekst. Krzysztof rzucił temat klipu. Padł pomysł, by wampira zagrał jakiś aktor, ale koledzy stwierdzili, że ja muszę to zrobić. Był to dla mnie najcięższy teledysk. Byliśmy na zamku w Roztoce, bardzo fajne miejsce. Cały czas byłem w ruchu, a chłopacy mogli w przerwach żartować sobie z panem Karolem. Jestem zadowolony z bycia synem Karola Strasburgera, i z bycia wampirem. Dobrze się czuję wcielając się w różne postacie.

d3yo6l7

Jakimi filmowymi rodzicami byli Karol Strasburger i Ewa Gawryluk?

AM: Wyrodnymi — zmuszali mnie do picia krwi (śmiech). Byli bardzo sympatyczni. Ewę znamy już od dłuższego czasu, więc czuliśmy się swobodnie. Karol - super facet! Przychodzi, z rękawa sypie żartami i to nie sucharami! Jest pomocny i serdeczny.

NOCNY KOCHANEK - Wampir (Oficjalny Teledysk) (2022)

Wspomnieliście o "Romantycznym Księciu Metalu". Myślę, że to najlepsza z waszych ballad. Tekstowo jest też inaczej. Jest tu więcej nadziei niż zawodu miłosnego.

KS: Pomysł na sam tekst...

AM: Albo sam slogan...

KS:...powstał już kilka lat temu. Kiedyś któryś z nas w drodze na koncert przeczytał wpis na grupie z ogłoszeniami matrymonialnymi dla metalowców. Ogłoszenie było zaproszeniem na randkę. Było ekstrawagancko-gotycko-metalowo-romantyczne. Chłopak zapraszał na spacer po lesie i cmentarzu w blasku księżyca i podpisał się jako "Romantyczny Książę Metalu". Na tyle nas to rozbawiło, że zapisaliśmy ten slogan jako pomysł na tekst w przyszłości.

AM: Zacząłem nawet go pisać, ale został wywalony.

KS: Wróciliśmy później do tego pomysłu. "Romantyczny Książę Metalu" był pierwszym, który napisałem na tę płytę. Ta piosenka ma nieco inną strukturę niż np. "Andżela" czy "Zaplątany", które są do siebie podobne.

Nie gracie już materiału ze "Stosunków Międzynarodowych", ale nagraliście cover Sabatona z własnym tekstem ("Krótki Lont"), a Krzysiek zaśpiewał go z nimi na scenie Tauron Areny.

AM: Nasza wersja zaczęła żyć swoim życiem. Ludzie chcieliby go usłyszeć na koncertach, ale ja jednak wolę typowo nasze rzeczy.

KS: Gdy otrzymaliśmy od chłopaków z Sabatona propozycję nagrania ich numeru z własnym tekstem, przez chwilę zastanawialiśmy się nad nią zastanawialiśmy. Niedawno wydaliśmy przecież album z coverami i nie chcieliśmy być postrzegani jako zespół grający covery. "Stosunki Międzynarodowe" były płytą bonusową, a teraz do tego bonusa mieliśmy dorzucić kolejny czyjś numer. Jednak propozycja była na tyle kusząca, że nie mogliśmy odmówić. Stwierdziłem, że nie ma sensu tłumaczyć oryginalnego tekstu, bo opowiada o prawdziwych wydarzeniach wojennych. Chciałem napisać tekst, który będzie pasował tematycznie do Sabatona, ale który będzie pasował do konwencji Nocnego Kochanka. Zacząłem zbierać słowa i wyrażenia związane z militariami… Koniec końców wyszło chyba całkiem zgrabnie. Po naszym występie w Tauron Arenie, który przyjęto bardzo dobrze, dołączyłem do chłopaków z Sabatona podczas ich występu i zaśpiewałem "Krótki Lont" przy ich akompaniamencie.

A jak się wam grało z Feelem na festiwalu w Sopocie?

AM: Takie akcje są dla nas niecodzienne. Sabaton jest z podobnego nurtu, ale Feel to nie jest muzycznie nasza bajka, choć chłopaki z Feela są fajnymi gośćmi. Cieszyliśmy się, że zaprosili nas do wykonania tej piosenki. Piotrek Kupicha jest bardzo wyluzowanym facetem.

KS: Ogólnie chłopaki z Feela są bardziej rockandrollowi niż popowi. To nasz wspólny mianownik.

Graliście też na scenie z Ich Troje, choć akurat bez Arka. Skąd pomysł, by połączyć ich piosenkę z riffem "Fear Of The Dark" Iron Maiden?

KS: "Kazon" wpadł na ten pomysł. Chcieliśmy zagrać ten numer w taki sposób, by nie zatracić rock and rolla i stylu Nocnego Kochanka oraz by było to strawne dla słuchaczy muzyki Ich Troje. Stwierdziliśmy, że ten motyw będzie smaczkiem, który na pewno docenią nasi fani. Na imprezach z Ich Troje i Feelem czuliśmy się bardzo fajnie, choć to nie nasze środowisko. Jesteśmy wdzięczni za to doświadczenie Michałowi i Ich Troje oraz Piotrkowi i Feel.

Rafał Mrowicki, dziennikarz Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3yo6l7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3yo6l7