Trwa ładowanie...
d2avwv7

Alimenty Śmigielskiego. Lekarz stanowczo odpowiada na zarzuty Rosati

Walka między dawnymi kochankami trwa w najlepsze. Weronika Rosati zarzuca Robertowi Śmigielskiemu, że nie płaci alimentów. Lekarz nie wytrzymał i podał swoją wersję wydarzeń.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Weronika Rosati i Robert Śmigielski. Taki widok to niestety przeszłość
Weronika Rosati i Robert Śmigielski. Taki widok to niestety przeszłość (ONS.pl)
d2avwv7

"Na razie zostałam zepchnięta do roli matki proszącej, której ojciec dziecka narzucił kwotę alimentów, których..... tak, zgadliście, niechętnie z opóźnieniem płaci! Co miesiąc muszę się prosić o pieniądze na podstawowe potrzeby Eli. A Eli i tak jest na moim utrzymaniu" - pisała nie tak dawno na Instagramie Weronika Rosati.

Obejrzyj: Weronika Rosati pogodzi się z Robertem Śmigielskim? "Chcę, żeby córeczka również nosiła moje nazwisko"

d2avwv7

Prawnik aktorki twierdzi, że jego klientka musi prosić o pieniądze i jest to "upokarzające".

Zarzuty Rosati nie spotkały się z milczeniem Śmigielskiego, który w końcu zabrał głos. W rozmowie z serwisem Plejada przestawił swoją wersję wydarzeń. Zastrzegając, że jest publicznie pomawiany o rzeczy, których nie zrobił.

- Sprawę o opiekę rodzicielską i alimenty w USA przegrała. Weronika chciała ode mnie 16 815 dol. miesięcznie. W Polsce była sprawa alimentacyjna, którą ja wniosłem, bo chciałem uniknąć pomówień z jej strony, że ich nie płacę, że za mało, że za rzadko - mówi Śmigielski i dodaje:

- Płacę co miesiąc alimenty w wysokości 4 tys. zł od dnia, w którym urodziło się dziecko. Te alimenty nigdy nie były zasądzone, to były moje dobrowolne wpłaty. Dzięki sądowi chciałem zamknąć tę sprawę raz na zawsze.

d2avwv7

Były partner aktorki "Przyjaciółek" zdradził, że przez pewien czas kwota, jaką łożył, była jeszcze większa. Jednak w pewnym momencie przestał płacić "z górką". Czemu?

- Na początku, dopóki myślałem, że z nią jestem [...], to płaciłem jeszcze więcej. Potem, jak się dowiedziałem, że ma partnera, to przestałem płacić również na jej utrzymanie - mówi Śmigielski.

Przypomnijmy. Niedawno Rosati przegrała rozprawę o alimenty. Aktorka miała żądać 22 tys. zł, czemu stanowczo zaprzeczyła, a wysokość kwoty nazwała "kosmiczną". Jej były partner przekonywał jednak, że ma dowody na prawidłowość swoich słów. Według "Super Expressu" sąd rodzinny w Warszawie przychylił się do wniosku Śmigielskiego o ustalenie alimentów na poziomie 4 tys. zł.

Podziel się opinią

Share

d2avwv7

d2avwv7
d2avwv7