Trwa ładowanie...

Bliscy opłakują śmierć Zofii Czerwińskiej. Nigdy nie mogła mieć dzieci

Choć życie jej nie oszczędzało, nie przestawała się uśmiechać. Zofia Czerwińska nigdy nie ułożyła sobie życia u boku mężczyzny. Aktorka bardzo pragnęła mieć dzieci, ale nie pozwalało jej na to zdrowie.

Share
Bliscy opłakują śmierć Zofii Czerwińskiej. Nigdy nie mogła mieć dzieciŹródło: East News, fot: East News
d2xo2oj

Zawsze roześmiana z ogromną pogodą ducha - tak zapamiętamy Zofię Czerwińską. Zarówno w pracy, jak i w życiu była duszą towarzystwa. Zarażała optymizmem.

Zofia Czerwińska była spełniona w każdej sferze życia, tylko nie w miłosnej. Nigdy nie ułożyła sobie życia u boku mężczyzny.

ZOBACZ TAKŻE: Zofia Czerwińska o pracy aktorskiej

Mimo tego, że aktorka w wielu wywiadach surowo oceniała swój wygląd, to nie mogła narzekać na brak powodzenia u mężczyzn. Na koncie miała kilka związków oraz dwa małżeństwa.

d2xo2oj

Pierwszy mąż, Leszek, rzucił dla niej żonę z dziewięciomiesięcznym dzieckiem. Jednak para nie wytrzymała próby czasu. Później związała się z Pawłem, z którym również spotkała się na sali rozwodowej.

Przez całe życie Czerwińska narzekała na brak dzieci. Jednak to nie nieodpowiedni mężczyźni byli powodem, dla którego nigdy nie została mamą.

Przez lata ukrywała, że to operacja zaprzepaściła jej szansę na macierzyństwo.

- Bardzo cierpię z tego powodu, że nie mam dzieci. Chciałam je mieć, ale nie mogłam. Zaszłam w pierwszą ciążę, dwujajową. Była pozamaciczna. Wycięli mi oba jajowody - wyznała w jednym z wywiadów.

d2xo2oj

Po latach tłumaczyła sobie, że medyczne standardy w 1959 r. pozostawiały wiele do życzenia. Wówczas najważniejsze było ratowanie jej życia.

- Czuję, że spełniłabym się w tej najważniejszej dla kobiety roli - wyznała w "Na Żywo".

Aktorka nigdy nie zdecydowała się także na adopcję dziecka. Powód był prosty.

- Nie trafiłam na tak odpowiedzialnego partnera. Moi dwaj mężowie byli fajni, ale w ogóle się do tego nie nadawali - powiedziała tygodnikowi.

Swoją miłość Czerwińska przeniosła na zwierzęta. Najpierw miała psa Dżeka, którego pożegnała rok temu. A niedawno ze schroniska wzięła yorka Zenka.

- Uśmiecham się, żartuję. To maska. Taki przybrałam sposób bycia. Ale w środku mnie - wielki dramat - mówiła w "Na żywo".

d2xo2oj
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2xo2oj
d2xo2oj