Trwa ładowanie...
d29ezgx

Córka Zbigniewa Wodeckiego nie pogodziła się z jego śmiercią. "Czas stoi w miejscu"

Od śmierci Zbigniewa Wodeckiego minęły niedawno dwa lata. Córka muzyka w poruszającym wywiadzie opowiedziała o stracie taty. Dziadka wspominał również wnuk, Leo Stubbs.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zbigniew Wodecki
Zbigniew Wodecki (PAP)
d29ezgx

22 maja 2019 r. minęły dwa lata od śmierci Zbigniewa Wodeckiego. Artysta zmarł w warszawskim szpitalu po tym, jak przeszedł udar mózgu, a następnie zachorował na zapalenie płuc. Miał wówczas 67 lat. Z pustką bo Zbigniewie Wodeckim do dziś nie uporały się tysiące fanów, a także rodzina, która z bólem mówi, że odszedł zbyt wcześnie.

ZOBACZ TAKŻE: Leo Stubbs: Dziadek mnie wspierał, ale sam dążyłem artystyczną drogą

d29ezgx

- Czas stoi w miejscu. W tej chwili ciężar straty jest właściwie taki sam jak dwa lata temu - wyznała "Gali" córka muzyka, Katarzyna Wodecka-Stubbs.

- Wiedzieliśmy, że tata miał problemy z sercem, to u nas choroba dziedziczna. Leczył się profilaktycznie i wszyscy go prosili, żeby jak najszybciej coś z tym zrobił. (...) Nadal nie ma w nas zgody na tę śmierć, jest wiele pretensji, że tak się stało - dodała.

Katarzyna Wodecka-Stubbs wspomniała także Zbigniewa Wodeckiego z czasów jej młodości.

- On był szefem, którego się uwielbiało. Królem, do którego trzeba było wstawać w nocy choćby na momencik, żeby się przywitać, kiedy wracał z koncertów.

d29ezgx

Artystę w rozmowie z "Galą" wspomniał także jego wnuk, Leo Stubbs. Nastolatek nie ukrywa, że trudno było mu się pogodzić ze śmiercią dziadka.

- Dziadek na wszystko nam pozwalał. Na początku w ogóle nie radziłem sobie z jego śmiercią. Ale potem dużo rozmawiałem z mamą o tym i zacząłem przypominać sobie najfajniejsze sytuacje, jakie były z nim związane - powiedział Leo Stubbs.

Podziel się opinią

Share

Bądź z nami na bieżąco

tick Lubię to

na Facebooku


d29ezgx

d29ezgx
d29ezgx