WP

Zarząd spółki Wirtualna Polska Media S.A., wydawca serwisu „gwiazdy.wp.pl” przeprasza Panią Annę Samusionek za publikację informacji bezprawnie naruszających jej dobra osobiste w wydaniach serwisu „gwiazdy.wp.pl”, jakie ukazały się w okresie od dnia 2 września 2013 r. do dnia publikacji niniejszych przeprosin.

Zarząd spółki Favore.pl sp. z o.o., przeprasza Panią Annę Samusionek za publikację informacji bezprawnie naruszających jej dobra osobiste w wydaniach serwisu „nocoty.pl”, jakie ukazały się w okresie od dnia 2 września 2013 r. do dnia publikacji niniejszych przeprosin.

Doda o zmowie milczenia i kulisach procesu. "Jestem roztrzęsiona i nie mogę dojść do siebie"

Doda nie od dziś znana jest z udziału w bataliach sądowych. Według gwiazdy procesy, w których uczestniczyła nie zawsze były prowadzone w sposób uczciwy. Na jaw wyszły nowe fakty.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Doda, Emil Haidar - byli partnerzy od dawna ze sobą walczą. Na jaw wyszły nowe fakty
Doda, Emil Haidar - byli partnerzy od dawna ze sobą walczą. Na jaw wyszły nowe fakty (ONS.pl)
WP

Na facebookowym profilu Dody pojawił się długi cytat z artykułu dotyczącego nieprawidłowości, do których miało dojść przy procesach z udziałem gwiazdy i link do całego materiału oraz prośba o udostępnianie go. Sama piosenkarka odniosła się do tekstu, krótko go podsumowując: "Cały artykuł z szokującymi dowodami na naruszenie zasad uczciwego procesu i prowadzenie sprawy do tej pory rozgryźli dziennikarze śledczy. Jestem roztrzęsiona i od wczoraj nie mogę dojść do siebie. Czy można skorumpować funkcjonariusza policji i prokuratorkę? Ktoś się odważył przerwać zmowę milczenia. Dziękuję".

Co konkretnie zszokowało Dodę?

Doda nie wykorzystała byłego narzeczonego?: "Nagranie zostało uwiecznione na życzenie osoby penetrowanej" (KLIKA)

WP

Artykuł pod tytułem "Kto chce zniszczyć Dodę?" pojawił się w serwisie Życie Stolicy. Autor, Łukasz Pawelski, wypunktował w nim nieprawidłowości i dziwne "zbiegi okoliczności", które miały sprawić, że procesy Dody były prowadzone nieprofesjonalnie, żeby nie powiedzieć, że nieuczciwie.

"Policjant prowadzący śledztwo przeciwko Dodzie i jej mężowi, korzysta z usług tego samego adwokata co były partner Dody – Emil H.!" - czytamy w nagłówku. To nie wszystko. Z tekstu dowiadujemy się, że podczas śledztwa dotyczącego konfliktu Doroty Rabczeskiej i jej byłego narzeczonego dochodziło do kontrolowanych przecieków, co utrudniało działania organów ścigania:

"(...) prawnik Emila Stępnia zawiadamiał Prokuraturę i Policję o dokonanych i planowanych publikacjach materiałów z prowadzonego śledztwa, które były objęte tajemnicą śledztwa. Niestety dla Dody i Stępnia zawiadomienia nie przynosiły zamierzonego efektu, ponieważ organy ścigania wykazywały w tej kwestii dziwną i długotrwałą bezradność. W konsekwencji w międzyczasie ukazywały się kolejne publikacje zawierające w sobie materiał dowodowy (objęty tajemnicą śledztwa)".

WP

Wątpliwości autora materiału budził też fakt, że adwokat Emila H., byłego partnera Dody, był (w sprawie rozwodowej) pełnomocnikiem policjanta prowadzącego sprawę Rabczewskiej i jej eks, w której Emil miał status pokrzywdzonego.

"Formalnie nie istnieje przepis prawa, który zakazywałby takiej praktyki. Są jednak poważne wątpliwości natury etycznej, czy taki fakt nie miał wpływu na obiektywizm i bezstronność asp. sztab. Mariusza D. podczas wykonywanych przez niego czynności?".

Niejasności w sprawie, bardzo skomplikowanej jak się okazuje, miało być więcej, a efekt to prawdopodobieństwo naruszenia zasad uczciwego procesu.

WP
Polub WP Gwiazdy
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP