ycipk-48sghp

Dziś czytają psalmy i ewangelizują innych. Do niedawna żyli z dala od Boga

Choć część artystów i celebrytów nie kryje się z tym, że są osobami wierzącymi, największą sensację wzbudzają ci, którzy niespodziewanie robią religijny coming out i zawierzają siebie Bogu. Poznajcie niezwykłe historie polskich gwiazd, którym wiara uratowała życie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Michał Koterski porzucił hulaszczy tryb życia
Michał Koterski porzucił hulaszczy tryb życia (Facebook.com)
ycipk-48sghp

Wiara jest kwestią indywidualną każdego człowieka. Nikt nikomu nie powinien zaglądać przez ramię i rozliczać go z przekonań. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w środowisku artystycznym, w którym mówienie o Bogu nie jest zbyt dobrze postrzegane. Jedną z najgłośniejszych przemian w polskim show-biznesie była duchowa metamorfoza Michała Koterskiego, który ze złego chłopca stał się gorliwym katolikiem. Ostatnio w sieci pojawił się filmik, na którym opowiada, z jakim psalmem utożsamia się najbardziej. Dawniej był spisany na straty, dziś zaczyna zupełnie nowe życie.

Misiek, co stał się Michałem

ycipk-48sghp

Michał Koterski w dzieciństwie uchodził za spokojne i ułożone dziecko. Wszystko zmieniło się, kiedy wystąpił w "Dniu Świra". Dzięki kultowemu dialogowi z Markiem Kondratem zyskał miano aktora charakterystycznego. Szybko trafił do show-biznesu i wpadł w wir beztroskiej zabawy. Koterski czerpał z życia pełnymi garściami. W dodatku był uzależniony od alkoholu i narkotyków. W 2006 r. rodzicie postanowili wysłać go na odwyk, o czym w wywiadach mówiła m.in. Iwona Ciesielska - mama gwiazdora.

ONS.pl
Podziel się

- Pytałam nieraz Miśka dlaczego tak się stało. Mówił, że większość młodych ludzi próbuje narkotyków (...). W liceum zaczął od marihuany i eksperymentował ze wszystkim – mówiła w rozmowie z "Wysokimi Obcasami".

Wydawało się, że uda się mu uporać z nałogami. Szybko okazało się, że abstynencja aktora była chwilowa. Koterski wrócił do hulaszczego trybu życia ze zdwojoną siłą. Wszystko zmieniło się, kiedy zakochał się w Marcelinie Leszczak, znanej z programu "Top Model". To dzięki niej zrezygnował z imprez i został gorliwym katolikiem.

ycipk-48sghp

Zobacz też: Natchniony Maślak: "Pomagam ludziom, którzy nie wierzą w siebie"

- W każdą niedzielę można spotkać go na mszy w akademickim kościele św. Anny w Warszawie. Jest głęboko wierzący i nie wyobraża sobie, by teraz jego życie mogło wyglądać tak jak kiedyś – mówiła jakiś czas temu w rozmowie z "Faktem" znajoma Koterskiego.

Nawrócony aktor ma też wpływ na swoją ukochaną. Dzięki Michałowi Marcelina zmieniła swój stosunek do wiary.

ycipk-48sghp

- Marcela również zaczęła regularnie chodzić do Kościoła. Świetnie się dobrali – dodał rozmówca gazety.

Instagram.com
Podziel się

Głęboka wiara ma też ogromny wpływ na jego relacje z przyjaciółmi. Koterski zerwał wszelkie kontakty ze starymi znajomymi. Zmienił się i nie przypomina już zwariowanego Miśka sprzed lat. Wykasował z telefonu numery dawnych kolegów. Obecnie jego najlepszymi przyjaciółmi są duchowni, a zamiast głośnych pubów woli występować w aulach i kościołach, dając świadectwo swojej wiary.

Rockandrollowy pazur, anielskie skrzydła?

ycipk-48sghp

Dorota Rabczewska - artystka niepokorna, wulgarna, bezpośrednia i nie kryjąca się ze swoją laickością. Ten obraz to już przeszłość. Doda po wielu nieudanych próbach wróciła niedawno na łono Kościoła katolickiego. Jednak przez dłuższy czas Kościół traktował ją z dystansem.

Doda Materiały prasowe
Podziel się

- Pochodzę z wierzącej rodziny i tak zostałam wychowana. Kiedy miałam przebłyski, żeby spróbować znowu się otworzyć i na przykład zaśpiewać kolędę w moim kościele, to nie pozwolono mi. Odsunięto mnie od wiary na wiele lat – mówiła w jednym z wywiadów.

Dorota Rabczewska swoją przemianę zawdzięcza swojemu obecnemu mężowi – Emilowi Stępniowi. To on, jeszcze jako partner biznesowy i przyjaciel, zabierał wokalistkę co jakiś czas do kościoła. Teraz stało się to jej nawykiem.

ycipk-48sghp

- Trochę to trwało, ale znów czuję w sobie pokój ducha. To nic złego przyznać się, że życie nam go zabrało, bo sztuką jest go na nowo odzyskać. Mam dzięki temu ogromną pogodę ducha, spokój i bezpieczeństwo. I chęć tworzenia, dlatego płyta w tym roku – wspominała w rozmowie z "Super Expressem".

Doda sprawiła sporo radości osobom duchownym, dla których jej nawrócenie było czymś niezwykłym.

- Jestem niezwykle dumny i wzruszony. Modliłem się za nią. Nawrócenie to zmiana myślenia i postępowania - teraz jeżeli takie ma podejście, to to się nazywa nawrócenie. Coś pięknego! Ona jest fantastyczną kobietą, piękną, zdolną. Podziękuję panu Bogu, że zbłąkana owieczka nawróciła się – powiedział w rozmowie z tabloidem spowiednik gwiazd, ks. Janusz Koplewski.

Kucharz Pana Boga

Również najbardziej znany polski Szef kuchni - Wojciech Modest Amaro - przeszedł jakiś czas temu duchową przemianę. Amaro jest dumny ze swojej wiary i stale podkreśla, że dzięki nawróceniu i Bogu zyskał radość życia. Jak wspominał w "Dzień Dobry TVN", Jezus przyszedł do niego niespodziewanie i skierował go na właściwą drogę.

ONS.pl
Podziel się

- Ostatnio usłyszałem, że to nawet nie było nawrócenie, tylko opamiętanie. Opamiętaliśmy się, gdzie jak ta hierarchia powinna być poukładana. Mówiąc najkrócej: Pan Jezus przyszedł do mnie, jak do rybaków, i powiedział: Dobra, przestań się tym zajmować. Pójdziesz za mną. To był najpiękniejszy głos i najpiękniejsze powołanie, które przydarzyło mi się w życiu – mówił właściciel pierwszej polskiej restauracji, która otrzymała prestiżową gwiazdkę Michelin.

Jednak nawrócenie to nie wszystko. Pod koniec ubiegłego roku pojawiła się informacja, że restaurator ma wykorzystać swoją wiedzę, umiejętności i doświadczenie, by pomóc w otwarciu chrześcijańskiej restauracji. Zadaniem Amaro będzie wybranie profesjonalnego sprzętu i znalezienie dobrego kucharza. Restaurację otwierają, jak informował "Dziennik Łódzki", młode osoby związane z kościołem jezuitów i fundacją charytatywną. To ona ma prowadzić kawiarnię-pizzerię non-profit, która będzie się mieściła przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi.

Znalazły Boga na rozstaju dróg

Anna Świątczak, obecnie Żeńca, była trzecią żoną Michała Wiśniewskiego. Choć para doczekała się dwóch córeczek - Ettiennette Anny i Vivienne Vienny, ich małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Muzycy rozwiedli się w 2011 r. Jednak w ostatnich latach Ania zasłynęła przede wszystkim za sprawą głośnego nawrócenia, o którym opowiedziała w 2015 r. w internetowym programie "Jestem Drugi". Świątczak przyznała wówczas, że zawsze była zbuntowana i w pewnym momencie zaczęła się zatracać. Nieobce były jej narkotyki i alkohol. Myślała również o tym, by odebrać sobie życie.

Youtube.com
Podziel się

- Po przyjeździe do Warszawy tak bardzo nie chciałam być sobą. Wiecznie słyszałam, że jestem niewystarczająca. Nigdy nie słyszałam, że jest ok. Stanęłam na balkonie mojego wynajmowanego mieszkania i chciałam się zabić. Po prostu. Z tej bezsilności, że nie jestem w stanie tego zrobić, leżałam na podłodze i krzyczałam - mówiła ze łzami w oczach.

Wokalistka nie kryła się z tym, że porzuciła Boga dla Michała Wiśniewskiego i życia w luksusie. Jednak z czasem zaczęła odczuwać coraz większą pustkę i bezsilność, które ostatecznie ją pokonały.

- Miałam bogatego męża, wielki dom. Ta dziura gdzieś pozostała nadal, chyba jednak nieco głębiej schowana. I ta świadomość, że Bóg patrzy na mnie, jak go ranię, jak nie szanuję swojego męża. Po 6 latach moje małżeństwo się rozpadło i to znowu była moja decyzja. (…) Znowu zostałam sama, tyle że z córkami bagażem potwornych doświadczeń duchowych - opowiadała.

Świątczak przyznała również, że jej życie odmieniła przypadkowo poznana osoba, która namówiła ją na "spotkanie chrześcijańskie". To właśnie w Chrześcijańskim Kościele Reformacyjnym doznała nawrócenia.

- Byłam zmiażdżona akceptacją Boga. Uleczył coś, co wydawało mi się, że już nigdy nie zostanie uleczone. Bóg pomimo tego, że zaprzeczyłam temu, że jest dobry, akceptuje mnie. Użyje wszelkich możliwych środków, aby dotrzeć do mnie. Bóg jest pierwszy – dodała.

ONS.pl
Podziel się

Podobny scenariusz napisało życie Mai Frykowskiej. Celebrytka z aspiracjami była kojarzona głównie z erotycznych scen w basenie w programie "Big Brother". Niespodziewanie w 2011 zmieniła swój wizerunek, zrezygnowała z pseudonimu "Frytka" i postanowiła zostać aktorką – z marnym skutkiem. Po jakimś czasie okazało się, że za zmianą wizerunku stało rzekome nawrócenie. Podobnie jak Świątczak związała się z Chrześcijańskim Kościołem Reformacyjnym.

- Przyjęłam Jezusa Chrystusa do swojego serca i od tego momentu moje stare życie umarło. Zaczęło się nowe. Wszystko, co stare - przeminęło. W moim życiu zapanował kompletny spokój. Powiem, że życie z Jezusem Chrystusem jest niesamowite. W moim życiu nie było żadnej stabilizacji, dlatego postanowiłam znaleźć coś realnego, stabilnego, prawdziwego - żywego Boga. I znalazłam go, on przyszedł do mojego serca i został w nim, jest w nim i będzie - mówiła Frykowska.

Kilka lat później również wzięła udział w programie "Jestem Drugi", w którym powiedziała, że po przyjęciu Jezusa, jej życie w jednej sekundzie uległo zmianie. Zerwała przeszłością i destrukcyjnymi nawykami.

- (…) Czułam po prostu, że coś się we mnie dzieje, że coś się we mnie przemienia. Nagle po prostu ludzie się ode mnie odsuwają, którzy byli wcześniej, że te sytuacje narkotyki, zabawy, melanże, przestały mnie nagle interesować i nagle odcięłam się od tego świata, ludzi, imprez, gdzie do tej pory byłam duszą towarzystwa i zawsze miałam coś wesołego do powiedzenia i zawsze coś się wydarzało. (…) Wiem, że jest jeszcze dużo rzeczy, które będę musiała w sobie zmienić, ale wiem jedno - ja chcę iść za Bogiem - dodała.

East News
Podziel się

Co ciekawe, w przemianę duchową Frykowskiej nie wierzył Szymon Hołownia, który w felietonie dla "Newsweeka" napisał wprost, że nie wierzy w jej nawrócenie.

"Kiedy obejrzałem dostępny w internecie film, w którym dama znana jako Frytka wyznała, że przyjęła do serca Jezusa i odtąd chce żyć zupełnie inaczej, dobre kilka minut zastanawiałem się, którą z dróg myślenia obrać. Pierwszą znaczyła naiwna radość - ktoś znany dotychczas z mówienia rzeczy jeszcze głupszych od tych, które robił, próbuje przestawić się na inną egzystencjalną "gęstość", wyjść z cyrku i dotknąć Sensu, zostawić interesy i doświadczyć zaufania. (...) Uśmiech w duszy szybko zastępuje jednak chłodna podejrzliwość. To pewnie kolejna PR-owska gra stęsknionej fleszy gwiazdki."

Cud modlitwy

Przed laty Patryk Vega pił na potęgę, nie stronił od narkotyków i prowadził rozrywkowy tryb życia. Wypadek samochodowy, który cudem przeżył, zmienił wszystko.

ONS.pl
Podziel się

- Pędząc terenowym mercedesem, uderzyłem czołowo w pędzące z naprzeciwka infiniti. Gdybym jechał osobowym samochodem, to prawdopodobnie byśmy tutaj nie siedzieli - opowiadał w portalu deon.pl. To właśnie wtedy nawrócił się, uwierzył w Boga i stał się członkiem Kościoła. Wiara zaś pomogła mu stać się lepszym człowiekiem.

- Nagle skutecznie odstawiłem alkohol, rzuciłem papierosy (paląc trzy paczki dziennie), kokainę, marihuanę, wszystkie używki i zrzuciłem 45 kilogramów - mówił. - Nie widzę w tym żadnej swojej zasługi. Oczywiście, sporo o tym myślałem, ale nie jest tak, że ja wykonałem jakąś heroiczną pracę, która pozwoliła mi to wszystko zwalczyć.

Również Michał Lorenc odnalazł spokój w modlitwie i Bogu. Choć jako kompozytor muzyki filmowej zdobył ogromne uznanie zarówno w kraju, jak i za granicą, nie potrafił czerpać prawdziwej satysfakcji ze swoich osiągnięć. Nie radził sobie z sukcesami oraz presją. Wpadł w alkoholizm, miał też powiązania z mafią, od której kupował narkotyki. Czasami przez kilka nocy nie wracał do domu, miał coraz poważniejsze problemy emocjonalne, a jego małżeństwo wisiało na włosku. Po śmierci swojego dziecka wpadł w jeszcze większą depresję, myślał nawet o samobójstwie. Pomogło mu dopiero spotkanie z Marcinem Pospieszalskim, który zaczął się nad nim modlić.

Forum
Podziel się

- Uznałem to za upokarzające, ale pomyślałem: skoro on robi z siebie takiego idiotę i błazna, to może ja te narkotyki wyrzucę, żeby też zrobić jakiś ruch. Wyrzuciłem je do ubikacji i spuściłem wodę. Po latach zrozumiałem, że wtedy już działała modlitwa Marcina - dodawał.

Zaczął odbudowywać relację z żoną i dziećmi, a także dołączył do Kościoła, co, jak wyznaje, jest dla niego doświadczeniem ważniejszym niż wszystkie międzynarodowe sukcesy.

Polub WP Gwiazdy
ycipk-48sghp
ycipk-48sghp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-48sghp