Trwa ładowanie...

"Nigdy wcześniej o tym nie mówiłam". Edyta Bartosiewicz o trudnej miłości do matki

- Tytułowa piosenka z płyty "Love" opowiada o trudnej miłości do mojej matki. Zrozumiałam, że ona też ma prawo popełniać błędy - powiedziała Plejadzie Edyta Bartosiewicz. - Nigdy wcześniej o tym nie mówiłam - dodała wokalistka.

Edyta Bartosiewicz rusza z trasą koncertowąEdyta Bartosiewicz rusza z trasą koncertowąŹródło: AKPA
d3ni8qs

W tym roku Edyta Bartosiewicz świętuje okrągły jubileusz swojej pracy artystycznej. Z okazji 30 lat na rynku muzycznym ukazała się reedycja jej pierwszy płyty "Love". W najnowszej rozmowie z Plejadą Bartosiewicz opowiedziała m.in. o trudnej relacji z matką, karierze muzycznej i kameralnych koncertach, na których wystąpi tylko z gitarą akustyczną.

Bartosiewicz wyznała, że zaczęła komponować w wieku 11-12 lat, gdy dostała od taty gitarę. Od tego czasu muzyka towarzyszyła jej cały czas. Mimo tego nie widziała siebie w roli piosenkarki. Uważała, że artystami zostają tylko wybrańcy.

Wspomina, że 30 lat temu, gdy zaczęła nagrywać płytę "Love", była w ciąży. Cztery utwory śpiewała "z brzuszkiem", resztę zaledwie trzy tygodnie po powrocie ze szpitala. Przyznała też, że po 30 latach teksty z pierwszej płyty nabrały dla niej zupełnie innego wymiaru.

d3ni8qs

- Myślę, że w 1992 r. ten album mnie po prostu przerósł. Rafał Paczkowski, aranżer, realizator i producent, włożył w tę płytę całe swoje serce. On i wspaniali muzycy, którzy wzięli udział w sesji nagraniowej, nadali moim numerom jakiś kosmiczny wymiar, do czego ja w ogóle nie byłam przygotowana - mówi Bartosiewicz.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

ZOBACZ TEŻ: Chylińska zniknie z mediów jak Edyta Bartosiewicz? "Powinna być na terapii"

- Dopiero teraz czuję, że w moim życiu przyszedł czas na tę płytę. O dziwo, wciąż jest aktualna, została bardzo fajnie zremasterowana przez Shawna Hatfielda i nadal brzmi świeżo. Nad przygotowaniem jej do reedycji pracowałam prawie rok. Starałam się zadbać o każdy detal, zatroszczyć się o nią w każdym aspekcie - dodała Bartosiewicz.

d3ni8qs

- Musiało minąć tyle lat, abym doceniła ten materiał, bym otworzyła swoje serce na "Love". Nigdy wcześniej o tym nie mówiłam, ale tytułowa piosenka opowiada o trudnej miłości do mojej matki… - powiedziała.

Wyznała, że ich relacje były trudne i miało to na nią bardzo duży wpływ. Zarówno w okresie dojrzewania, jak i w późniejszym czasie.

- Dziś mogę powiedzieć, że udało mi się siebie uporządkować. Teraz inaczej układam swoje relacje ze światem, w tym te z mamą. Jestem dużo spokojniejsza. Kluczową sprawą było to, że sama stałam się matką i popełniałam mnóstwo błędów. Chcąc sobie samej wybaczyć, potrzebuję wybaczyć innym - opowiadała.

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" zachwycamy się "The Office", krytykujemy "The Crown", rozgryzamy "The Bear", wspominamy "Barry’ego" i patrzymy przez palce na "Na zachodzie bez zmian". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3ni8qs
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3ni8qs