WP

Ewa Minge stoi murem za Weroniką Rosati. "Wyszłam za Chrytusa, odchodziłam od potwora"

Weronika Rosati nie daje za wygraną. Aktorka dementuje plotki na temat swojej relacji z Robertem Śmigielskim.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ewa Minge
Ewa Minge (East News)
WP

Weronika Rosati nie przestaje komentować swojego życia w mediach społecznościowych. Ostatnio opublikowała na Instagramie fragment wywiadu byłego partnera i zdementowała plotki, które pojawiają się na jej temat w ostatnim czasie. Jeden z tabloidów podał, że aktorka domaga się od Roberta Śmigielskiego 22 tys. zł alimentów miesięcznie. Rosati szybko wyjaśniła, że jest to bzdura! We fragmencie rozmowy, którą zamieściła Weronika Rosati, ortopeda mówi o czwórce swoich dzieci. Gwiazda zaznacza, że w tamtym momencie miał już ich siedmioro.

ZOBACZ: Poruszające wyznanie Weroniki Rosati: "Polskie gwiazdy stanęły za nią murem"

WP

"Czy kolejnym etapem będzie "zapomnienie" o Eli tak jak w tym wywiadzie "zapomniał" o trójce swoich dzieci (w momencie, gdy go udzielał miał ich siedmioro, w wywiadzie jest ich tylko czworo)? Na razie zapomniał o tym, że od pół roku staram się o porozumienie wychowawcze, podczas gdy on udając dobre chęci wobec wszystkich, zakłada sprawę w sądzie" - napisała.

W komentarzach pojawiło się mnóstwo opinii. Cześć internautów zarzuca Rosati, że za bardzo uzewnętrznia się w mediach i przecież wiedziała, z kim się wiąże. W jej obronie stanęła Ewa Minge.

"Ile jadu w komentarzach! Miłość bywa zdradna, oślepia, mami. Zdobywca często udaje kogoś, kogo oczekuje druga strona. I dotyczy to obu płci. Po zdobyciu nie chce mu się już przeważnie udawać i kurtyna opada. Ilu z nas nabrało się na słodki miód, który okazał się lepem na spragnione miłości serce?" - napisała projektantka.

Gwiazda całym sercem popiera działania aktorki.

WP

"Zastanówcie się, dlaczego inne matki-partnerki są przeszłością. Coś tu jest nie tak. Dajcie czas temu zdarzeniu. Dziewczyna ma prawo czuć ból i bez względu na status społeczny, wymagać od ojca dzieci alimentów. Osobiście doświadczyłam kiedyś złudzenia. Wyszłam za mąż za "Chrystusa", a odchodziłam od potwora. Mylimy się, rzecz ludzka. Wszyscy jesteśmy ludźmi i wszyscy czujemy ból, upokorzenie i rozczarowanie. Dajcie czas. Jest zawsze ojcem prawdy" - zakończyła post Minge.

Zgadzacie się z projektantką?

WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP