Katarzyna Grochola nie miała łatwego życia. Żal córki to już przeszłość

Walka z rakiem, związek z pedofilem, trudne relacje z córką. Los przez wiele lat rzucał Grocholi kłody pod nogi.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Katarzyna Grochola z córką, Dorotą Szelągowską
Katarzyna Grochola z córką, Dorotą Szelągowską (ONS.pl)
WP

- To zabawne, że w tym samym roku, w którym moja córka kończy rok, syn osiągnie pełnoletność – napisała Dorota Szelągowska pod zdjęciem urodzinowego tortu dla młodszego dziecka. Wcześniejsze zdjęcie przedstawia ją z matką, Katarzyną Grocholą, z którą przez lata miała trudne relacje. Szelągowska nie zaprosiła jej nawet na drugi ślub, co akurat było całkiem zrozumiałe dla pisarki.

WP

Grochola podkreśliła, że jej córka postanowiła wziąć ślub wyłącznie w obecności świadków i bez wesela, i szanuje jej decyzję o niezapraszaniu gości. Nie brakowało jednak komentarzy, że Szelągowska ma ciągle żal do matki o sytuacje sprzed lat.

- Myślę, że nie dostałam tyle wsparcia, ile powinnam była dostać. Ale to dlatego, że moja mama miała raka, moja mama umierała. Moi rodzice się rozwiedli. Miała własne problemy. Myślę, że dała mi tyle miłości, ile była w stanie. Ale to chyba nie było wystarczająco - mówiła w programie "W roli głównej".

W dramatycznym życiorysie Grocholi oprócz choroby, trudnej relacji z córką i rozwodu pojawił się także wstrząsający wątek alkoholika-pedofila, z którym się związała. Pisarka nie wiedziała o prawdziwym obliczu mężczyzny, ale kiedy prawda wyszła na jaw, od razu wyrzuciła go ze swojego życia.

WP

- Zostawiłam go, musiałam chronić dziecko. Chcę jednak podkreślić, że moja córka nie była molestowana – mówiła "Faktowi". – O tym, że człowiek, któremu zaufałam, jest pedofilem, dowiedziałyśmy się dopiero później.

Grochola wspominała, że gdy w domu "zaczęło się robić nie w porządku", zabrała córkę i zaczęła wszystko od nowa. Dosłownie, bo po chudych latach i podejmowaniu rozmaitych prac zaczęła odnosić sukcesy jako pisarka. Miała wtedy 40 lat.

Teraz ma 61 i status najpopularniejszej polskiej pisarki. I jest żywym przykładem na to, że co nas nie zabije, to nas wzmocni.

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP