WP

Zarząd spółki Wirtualna Polska Media S.A., wydawca serwisu „gwiazdy.wp.pl” przeprasza Panią Annę Samusionek za publikację informacji bezprawnie naruszających jej dobra osobiste w wydaniach serwisu „gwiazdy.wp.pl”, jakie ukazały się w okresie od dnia 2 września 2013 r. do dnia publikacji niniejszych przeprosin.

Zarząd spółki Favore.pl sp. z o.o., przeprasza Panią Annę Samusionek za publikację informacji bezprawnie naruszających jej dobra osobiste w wydaniach serwisu „nocoty.pl”, jakie ukazały się w okresie od dnia 2 września 2013 r. do dnia publikacji niniejszych przeprosin.

Koniec miodowego tygodnia. Doda wróciła do Polski i nie jest zadowolona

Zaledwie kilka dni temu wzięła ślub, ale krótko cieszyła się urlopem z mężem. Piosenkarka i producent filmowy wrócili już z Hiszpanii, gdzie odbyła się ceremonia oraz wesele do Polski. Artystka wyraziła swoje niezadowolenie już na lotnisku.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Dodę i Emila spotkała niemiła sytuacja
Dodę i Emila spotkała niemiła sytuacja (East News)
WP

14 kwietnia Doda zaskoczyła wszystkich, publikując zdjęcie obrączek i informując, że w tajemnicy wzięła ślub ze swoim partnerem biznesowym. Kolejne dni to skrupulatnie zaplanowany serial małżeński. Piosenkarka najpierw pokazała zdjęcia z poprawin, potem sesje w sukni, by na koniec opowiedzieć o powodach, dla których ukrywała nie tylko ceremonię, ale i narzeczonego.

- Chciałam pierwszy raz odkąd 20 lat temu stałam się osobą publiczną, móc przeżywać rodzące się uczucie nie na oczach wszystkich Dać mu szansę, żeby rodziło się w spokoju i bez pośpiechu. Żeby przeżyło. Dać mu szansę, żeby rosło z dala od mediów, plotek, hejtu i ciekawskich życzących mi źle i moich starych błędów. Dać mu szansę, by urosło w siłę na tyle, bym wiedziała, że kocham i jestem kochana NAPRAWDĘ. Teraz po wielu sprawdzianach i doświadczeniach, które zbliżały mnie do męża, wiem, że dam radę przezwyciężyć wszystko. I choć chciałoby się w końcu wykrzyczeć całemu światu: jestem szczęśliwa! - napisała w jednym z postów.

WP

Po tygodniu od ślubu nowożeńcy wrócili do kraju i od razu napotkali... paparazzich. Sytuacja na lotnisku wyraźnie zirytowała Dodę.

- Wylądowałam... I już mam dosyć. Czy to możliwe, że paparazzi mogli wchodzić na dziko, pod prąd na hale bagaży z aparatami? Nie można było tego miło załatwić po wyjściu? Sprzedawanie przez obsługę lotniska prywatnych informacji fotografom to już codzienność. Niektórzy się z tym nawet nie kryją w internecie - napisała na Instagramie artystka i zamieściła zdjęcia.

Doda najwyraźniej tylko się upewniła, że ślub poza Polską był dobrym pomysłem.

Instagram.com
Podziel się
WP
Instagram.com
Podziel się
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP