Trwa ładowanie...

Może stracić wszystko. Została oszukana na majątek życia

Laura Łącz od kilku lat walczy o odzyskanie oszczędności życia. Aktorka padła ofiarą oszustwa, kiedy chciała pomóc synowi w kupnie mieszkania.

Może stracić wszystko. Została oszukana na majątek życiaŹródło: ONS
dnw9iy5
dnw9iy5

Laurę Łącz kojarzymy przede wszystkim z serialu "Klan", w którym wciela się w Gabrielę Wilczyńską. Gwiazda jest także autorką książek dla dzieci, m.in. "Sekret czarnego łabędzia", "Spełnione marzenia" oraz "Bajki i wiersze na cztery pory roku". Ponadto prowadzi Agencję Artystyczną "Laura", która zajmuje się organizacją imprez artystycznych dla dzieci i dorosłych.

W ŁÓŻKU Z OSKAREM: Natalia Szroeder o nowym singlu, ZWIĄZKU Z QUEBO i izolacji na Kaszubach

Lara Łącz od kilku lat walczy o majątek swojego życia. Sprawę regularnie nagłaśnia w mediach. Jak informuje "Fakt", gwiazda sprzedała swoje kawalerki oraz zainwestowała rodzinne pieniądze, by kupić synowi Andrzejowi luksusowe mieszkanie.

Po 7 latach od tych kroków Laura Łącz walczy o odzyskanie nieruchomości. Nadal bowiem nie otrzymała aktu notarialnego.

dnw9iy5

"Prawie siedem lat temu na jednej z imprez, którą prowadziłam, spotkałam firmę deweloperską, która polecała zakup lokali na wynajem, na bardzo korzystnych warunkach. Kupiłam mieszkanie, które potem miało wejść w tak zwany system condo – czyli jest wynajmowane, a ja z zysków mam wypłacony ustalony procent. Syn dopiero zdawał maturę, po studiach miał się tam wprowadzić" – opowiadała "Faktowi" aktorka.

Wg wiedzy tabloidu, apartament gwiazdy w centrum Warszawy miał ponad 100 metrów.

"Przeznaczyłam na niego pieniądze z moich sprzedanych kawalerek, ze spadku po mężu i oszczędności całego życia mojej mamy i cioci, które dostałam w postaci darowizny – wyjaśniała "Faktowi" Laura Łącz.

Celem usprawnienia wynajmu ogromnej nieruchomości, aktorka podzieliła ją na dwie mniejsze.

dnw9iy5

"Podpisałam umowę wstępną. Na jedno podpisałam akt notarialny. Na drugie już nie zdążyłam. Czekałam i nie mogłam się doprosić, aż w końcu upadł bank w Wołominie, który był powiązany kredytowo z tą firmą. Wkrótce i ona ogłosiła upadłość" – powiedziała w rozmowie z tabloidem Łącz.

"Codziennie żyję w strachu, że mi je zabiorą. Napisałam odwołanie do Rzecznika Praw Obywatelskich, do Ministerstwa Sprawiedliwości, jestem odsyłana z jednej prokuratury do drugiej. Moja sytuacja nie jest jednostkowa, wielu ludzi zostało oszukanych i pokrzywdzonych przez tego dewelopera" – dodała.

Sprawa zyskała tak dużego rozgłosu medialnego, że postanowiła zająć się nią Elżbieta Jaworowicz w programie "Sprawa dla reportera".

dnw9iy5
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dnw9iy5