Trwa ładowanie...
dk927nv
News

Małgorzata Rozenek dotknięta słowami radnego PiS o in vitro. "Dajecie sobie prawo, żeby obrażać dzieci?"

Małgorzata Rozenek-Majdan, która urodziła dwóch synów dzięki metodzie in vitro, nie mogła pozostać obojętna na obraźliwy komentarz radnego Prawa i Sprawiedliwości Adama Greleckiego, który wywołał prawdziwą medialną burzę swoją wypowiedzią podczas sesji Rady Miasta Krakowa.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Małgorzata Rozenek dotknięta słowami radnego PiS o in vitro. "Dajecie sobie prawo, żeby obrażać dzieci?"
(WP.PL)
dk927nv

Gwiazda TVN ze swoim byłym mężem Jackiem Rozenkiem doczekała się dwóch synów - 11-letniego Stanisława i 7-letniego Tadeusza. W świecie show-biznesu nie jest tajemnicą, że chłopcy urodzili się dzięki in vitro. Rozenek-Majdan otwarcie opowiadała o tym w wywiadach.

Jak cytował jeden z portali, Grelecki miał stwierdzić, że takie dzieci to "eksperymenty genetyczne". Porównał je też do "truskawek bez smaku". Radny zamieścił jednak na swoim Facebooku oświadczenie w tej sprawie. Zapewnił w nim, że takie słowa z jego ust nie padły, a wypowiadał się jedynie o samej metodzie.

W sieci pojawił się emocjonalny wpis gospodyni programu "Projekt lady", w którym odniosła się do przypisywanych politykowi słów.

dk927nv

- Czy naprawdę dajecie sobie prawo, żeby ranić i obrażać dzieci? Naprawdę?! Politycy, jest mi za was wstyd - skomentowała gwiazda na Instagramie.

Pod jej publikacją pojawiły się słowa wsparcia od obserwujących jej profil fanów, dla których wypowiedź radnego była równie oburzająca.

Cztery lata temu w wywiadzie dla dwutygodnika "Viva!", Rozenek przyznała, że dwukrotnie poddała się zabiegowi zapłodnienia in vitro. - Pamiętam, kiedy dotarło do mnie, że albo in vitro, albo nic. Ale wiedziałam, że się uda i że będzie syn. Mówiłam do niego chłopczyku, choć nie było wiadomo, czy utrzymam tę ciążę - wyznała Rozenek.

Dziś nie ukrywa, że wraz z trzecim mężem, Radosławem Majdanem, planuje powiększyć rodzinę.

dk927nv

Podziel się opinią

Share
dk927nv
dk927nv