Trwa ładowanie...
d107lv6

Marina o swoim stanie zdrowia: Jestem śpiewającym inwalidą i już dawno powinnam dać sobie spokój!

Przy okazji promocji najnowszej płyty Marina Łuczenko-Szczęsna udziela sporo wywiadów. W jednym z ostatnich przyznała, że według jej lekarza jest "śpiewającą inwalidką". Wokalistka przyznała też, że teraz nie ma już "parcia", aby zrobić karierę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

Marina Łuczenko-Szczęsna na stadionie
Marina Łuczenko-Szczęsna na stadionie (East News)
d107lv6

Jakiś czas temu w mediach pojawiła się informacja, że z obawy o struny głosowe i przez chroniczne zmęczenie, którego nabawiła się w trakcie pracy nad płytą, Marina jest zmuszona odwołać trasę koncertową. Wokalistka jeszcze w trakcie nagrań musiała przerwać pracę na kilka miesięcy, ponieważ groziła jej utrata głosu. Na szczęście Łuczenko-Szczęsnej udało się wygrać walkę z chorobą, o której postanowiła opowiedzieć w ostatnim wywiadzie dla CGM. Artur Rawicz zapytał piosenkarkę m.in. o odpoczynek od show-biznesu.

- Nie wiem, czy dobrze zrobiła mi przerwa. W tym momencie dużo się wydarzyło i niekoniecznie fajnych rzeczy, ale jeżeli chodzi o płytę myślę, że tak - przyznała Marina. - W ogóle nie mam parcia. Myślę, że straciłam mus, że muszę zrobić karierę. Kiedy straciłam głos, pomyślałam, że to nie jest w życiu najważniejsze. Jak straciłam głos, to był dla mnie kubeł zimnej wody i zrozumiałam, że te wszystkie wartości, które kiedyś wyznawałam i ten cały pęd był wymuszony i to było trochę nieprawdziwe. Mój lekarz powiedział, że jestem śpiewającym inwalidą i już dawno powinnam sobie dać spokój i podziwia mnie, że wciąż walczę. Zresztą słyszysz jak ja mówię, to nie jest ta sama Marina - dodała wokalistka.

W wywiadzie został poruszony też temat międzynarodowej kariery, którą Łuczenko-Szczęsna chciała zrobić jeszcze kilka lat temu. Celebrytka przyznała, że poniosła porażkę. - Chciałam zrobić rewolucję, no... nie udało się. Myślałam, że po to śpiewam po angielsku, żeby zrobić rewolucję - powiedziała. Na koniec rozmowy piosenkarka opowiedziała o procesie tworzenia nowej płyty.

James Arthur i Marina Łuczenko-Szczęsna. Instagram.com
James Arthur i Marina Łuczenko-Szczęsna. (Instagram.com, Fot: Instagram)

ZOBACZ TAKŻE: Górniak o Marinie: Fajnie, że chce jej się pracować!

icon info

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

d107lv6

Podziel się opinią

Share
d107lv6
d107lv6