Trwa ładowanie...

Meghan i Harry pokazali dzieci. Archie to klon księcia!

Do sieci trafiło nowe zdjęcie rodziny Meghan i księcia Harry’ego. Para po raz pierwszy postanowiła pokazać światu swoją córeczkę Lilibet. Uwagę zwraca także to, jak podobny do Harry'ego jest jego syn Archie.

Share
Meghan i Harry po raz pierwszy pokazali publicznie swoją córeczkęMeghan i Harry po raz pierwszy pokazali publicznie swoją córeczkęŹródło: fot. East News
d2riv3t

6 maja 2019 r. Książę Harry i Meghan Markle powitali na świecie swoje pierwsze dziecko, syna Archiego Mountbattena-Windsora. 4 czerwca tego roku urodziła się ich druga pociecha – córka Lilibet Diana. O ile w przypadku Archiego dość szybko ujawnili opinii publicznej jego wizerunek, to z dziewczynką było inaczej. Para za wszelką cenę chciała chronić jej prywatność. Stąd przez dłuższy czas nie widzieliśmy żadnych zdjęć Lilibet.

Dopiero teraz, pół roku po narodzinach zdecydowali się pokazać, jak wygląda Lilibet. Możemy ją zobaczyć na rodzinnym zdjęciu autorstwa Alexiego Lubomirskiego, które zostało zrobione w ramach okolicznościowej pocztówki z życzeniami świątecznymi. Fotograf opublikował fotkę Susseksów na Instagramie.

Zobacz też: Najmłodsza prawnuczka królowej Elżbiety II. Lilibet nie będzie księżniczką

"Być częścią kontynuowania historii tej rodziny, którą po raz pierwszy sfotografowałem, kiedy byli po zaręczynach, później w dniu ich ślubu, już jako nowożeńców, a teraz, widząc ich wyrażających miłość do dwójki dzieci, to dla mnie niezwykły zaszczyt" - pisze Lubomirski.

To, co w szczególności zwraca uwagę na zdjęciu księcia i jego bliskich, to wygląd Archiego. Dwuletni syn jest bardzo podobny do swojego ojca. Odziedziczył nawet kolor włosów po Harrym.

d2riv3t

Tym samym brytyjska prasa nie będzie musiała już spekulować, czy jego dziecko jest rude. Lepszego potwierdzenia nie mogła otrzymać.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2riv3t
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2riv3t
d2riv3t