Trwa ładowanie...
d1wwr5c
Muzyka

Miuosh o hejcie w sieci: "To cena tego, że coś osiągnąłem"

W rozmowie z Wirtualną Polską raper Miuosh wspomniał swoje muzyczne początki. Zdradził również, co dzisiaj najbardziej go inspiruje, jak będzie wyglądała jego najnowsza płyta oraz opowiedział o kampanii "Wąstopad w TNT", której został ambasadorem. Sprawdźcie, czego jeszcze o nim nie wiedzieliście.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Miuosh o hejcie w sieci: "To cena tego, że coś osiągnąłem"
(Materiały prasowe)
d1wwr5c

Natalia Kuśmierz: Opowiedz nieco o swoich muzycznych początkach. Zaczynałeś w katowickim zespole Projektor, który kilka lat temu został rozwiązany. Jak wspominasz tę współpracę? Co skłoniło cię do rozpoczęcia solowej kariery?
Miuosh: Nie zaczynałem w Projektorze. To był początek drogi, ale były też wcześniejsze i poboczne projekty i szybko nadeszły następne. Projektor to zespół jednego albumu, w zasadzie nic istotnego, tak samo jak reszta tych tworów, o których wspomniałem. O wiele lepiej zawsze się czułem tworząc samemu, szukając drogi, która ma się podobać tylko i wyłącznie mi. Taki egoizm twórczy jest moim zdaniem najlepszą metodą na kreowanie czegoś, co cię naprawdę określa. Kompromisy w pracy z innymi osobami, szczególnie w sferze tekstowej i tematycznej, to zawsze minusy każdego z tych projektów.

Co inspiruje cię do tworzenia muzyki? Bazujesz na własnych życiowych doświadczeniach, czy jesteś po prostu dobrym obserwatorem?
I to i to. Trzeba to łączyć. Po tylu latach robienia muzyki, pisząc tylko o sobie, zupełnie odciąłbym się od tego, co przeżywają i chcą usłyszeć moi słuchacze. Najważniejsze to znaleźć wspólną płaszczyznę, problem. Ludzie są do siebie podobni, nieważne czy pracują 8 godzin w korporacji, czy robią całe życie muzykę. Świata się nie oszuka i wszyscy, koniec końców, potrzebujemy i szukamy tego samego. Trzeba wiedzieć czego, trochę się odkryć.

Współpracę z którymi muzykami wspominasz najlepiej?
Numerem jeden jest ta chyba najświeższa, czyli współpraca ze Smolikiem. Uwielbiam gościa. Ma niesamowite podejście do muzyki, produkcji, całego zamieszania na scenie. Każda minuta z nim w studio, na scenie, to szansa na nauczenie się czegoś nowego. Poza tym to zaj…ty gość. Mamy wspólny lot, tak mi się wydaje. Oprócz Andrzeja jest dużo osób, z którymi dobrze mi się działa czy działało. Zbyt dużo, żeby ich tu wymieniać tym bardziej, że większość to nazwiska, z którymi nikt nic niestety nie połączy. To albo młodzi producenci, którzy dopiero zbudują swoją markę, albo muzycy, którzy grają całe życie w różnych projektach, nie walcząc o jakąś specjalną reklamę swojej osoby, jednocześnie nadając wszystkiemu taki wymiar, że głowa mała. Jednak wszystkie osoby, z którymi się pojawiam na scenie, czy to gościnnie, czy w stałych projektach łączy jedno - są normalnymi, dobrymi ludźmi.

Niedawno zostałeś ambasadorem kampanii "Wąstopad w TNT". Co skłoniło cię do zaangażowania się w tę akcję?
To ważna i dobra akcja. Coraz więcej dookoła słyszy się o tym, że jako faceci ignorujemy kwestie zdrowotne. To źle. Mamy na głowie więcej niż swój strach - mamy rodziny, żony, dzieci, domy. Nie można ze względu na ignorancję zapominać o tych wszystkich, którzy na nas liczą. Mam nadzieję, że przez takie akcje dociera się gdzieś do tej głębszej świadomości i można coś zmienić, zaznaczyć. Dodatkowo "Wąstopad w TNT" ma wymiar charytatywny, a wszystkie pieniądze, które stacja TNT przekaże Fundacji Wygrajmy Zdrowie zostaną przeznaczone na badania profilaktyczne dla mężczyzn.

Czy możesz krótko opowiedzieć, w jaki sposób można dołączyć do tej akcji?
Zasady są bardzo proste. Wystarczy wejść na stronę Wąstopad i dodać swoje zdjęcie z wąsami. Panowie wrzucają zdjęcie z prawdziwym zarostem, a Panie dodają sobie wąsa w aplikacji. I gotowe! Za każde dodane zdjęcie TNT przekazuje 50 zł na rzecz fundacji, a wszystkie fotografie biorą też udział w konkursie, w którym do wygrania są m.in. bilety na mój koncert.

   Materiały prasowe

Już niedługo ukaże się twoja nowa płyta. Czym zamierzasz zaskoczyć swoich fanów?
Gdybym teraz coś powiedział, to już bym nikogo nie zaskoczył. Bez odsłaniania czegokolwiek, nazwisk, form muzycznych etc - nigdy nie było tak mocno.

Jak radzisz sobie z hejterami? Przejmujesz się ich krytyką, czy możesz starasz się nie zwracać na nich niepotrzebnie uwagi?
Mam 30 lat, żonę, dom, psa, rodzinę, setki swoich spraw. Czemu jakiekolwiek zdanie na mój temat od osób mi nieznanych miałoby mnie obchodzić? To cena tego, że coś osiągnąłem, bardzo niska.

O jakim muzycznym projekcie dzisiaj marzysz? A może udało ci się go zrealizować?
Nie marzę, realizuję. Jestem w trakcie.

Jakie masz plany na najbliższą przyszłość?
Muzycznie? Nic więcej niż to co zwykle - skończyć to, co zacząłem, dać to ludziom, zagrać im to na żywo. Jak od 15 lat.

Zobacz także: Liroy o dzieciństwie: "Spałem z nożem pod poduszką. Ojciec chciał mnie zabić"

d1wwr5c

Podziel się opinią

Share

d1wwr5c

d1wwr5c