Trwa ładowanie...
d4388mj

Monika Kuszyńska szczerze o macierzyństwie: uczę się funkcjonować z lękiem

Monika Kuszyńska w lutym 2017 r. temu została mamą. W wywiadzie dla magazynu "Sens” zdradziła, że po urodzeniu dziecka zaczęła doświadczać lęku. Nie tylko o życie najbliższych, ale również swoje własne.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Monika Kuszyńska od 2005 jest częściowo sparaliżowana
Monika Kuszyńska od 2005 jest częściowo sparaliżowana (newspix.pl)
d4388mj

To pierwszy tak szczery wywiad Moniki Kuszyńskiej, odkąd została mamą. Jej pierwszy syn Jeremi, jest owocem małżeństwa z Jakubem Raczyńskim. I choć Monika przyznaje, że marzyła o tym by zostać matką, to jednak nie ukrywa, że to najtrudniejsza rola w jej życiu.

- To dla mnie wyjątkowo trudny temat do rozmowy. Z jednej strony dlatego, że jest tak bardzo intymny, a z drugiej – tak świeży. Jeszcze sobie tego wszystkiego nie ułożyłam, jest we mnie dużo emocji - i tych pozytywnych, i tych mniej. Być może to nie tylko moje jednostkowe doświadczenie, prawdopodobnie mają tak wszystkie mamy.

Monika jak nikt inny wie, że zmiana, przemijalność i choroba są wpisane w życie każdego człowieka. Wokalistka od wielu lat udziela się charytatywnie i rozmawia z ludźmi którzy doświadczyli wielu cierpień fizycznych jak i psychicznych. Dodając do tego jej niesamowitą wrażliwość i emocjonalną naturę, przesadnie martwi się o przyszłość.

d4388mj

- Nagle zaczęłam się bać śmierci. Śmierci tych najbardziej ukochanych osób, ale i swojej śmierci – w kontekście syna. Najgorszy oczywiście w tym wszystkim jest lęk o niego. Nieraz spotykałam się z rodzicami, który doświadczyli straty dziecka. Kiedyś dużo łatwiej było mi z nimi rozmawiać, teraz takie spotkania bardzo przeżywam. Wtedy nie miałam tak rozbudowanej empatii.

Artystka twierdzi, że macierzyństwo uwrażliwia i nakłada na barki matek nie tylko konieczność opieki i próby zrozumienia małego człowieka, ale również podsyca obawy za istotę, za którą jesteśmy odpowiedzialni od pierwszych chwil życia.

- Wrócił lęk. Lęk o jego przyszłość, o jego zdrowie i życie, po prostu lęk o niego. Oczywiście człowiek nie chce wyobrażać sobie złych rzeczy i stara się o nich nie myśleć, ale umysł podsuwa nowe obrazy. Uczę się nawet nie tyle walczyć, co funkcjonować z tym lękiem.

d4388mj

Podziel się opinią

Share

d4388mj

d4388mj