Olga O.
Policja wpadła na trop aktorki po przejrzeniu kamer z monitoringu. Zatrzymano ją tuż po jednym z ostatnich spektakli „Mały ma dziewczynę” w Teatrze Ochoty w Warszawie. W rozmowie z „Twoim Imperium” Olga O. przyznaje, że ostatnie dni są dla niej gorzką nauczką.
Policja wpadła na trop aktorki dzięki nagraniu z kamer monitoringu. Zatrzymano ją tuż po jednym z ostatnich spektakli "Mały ma dziewczynę" w Teatrze Ochoty w Warszawie. W rozmowie z "Twoim Imperium" Olga O. przyznała, że ostatnie dni były dla niej gorzką nauczką.
- Byłam na siłowni, na parapecie znalazłam dwa pierścionki. Nie wiedziałam, do kogo należą, nie przypuszczałam, że mogą mieć jakąkolwiek wartość. Wydarzenia z ostatniego tygodnia są dla mnie dotkliwą karą za mój czyn. Zatrzymanie w miejscu pracy i zeznania były dla mnie olbrzymim szokiem. A najgorsze jest to, że wszystkie te oszczerstwa rujnują moje życie zawodowe i zdrowie.