Trwa ładowanie...

Siostra krytykuje narzeczoną księcia Harry’ego. Wytyka, że odwróciła się od rodziny

Dopiero szykuje ślub z księciem, a jej życie nawet trochę nie przypomina bajki. Najwięcej krytyki spływa na nią ze strony najbliższych. Bo Meghan Markle nie zamierza zapraszać ich na swój królewski ślub.

Share
Siostra krytykuje narzeczoną księcia Harry’ego. Wytyka, że odwróciła się od rodziny
Źródło: Instagram.com
d2v7dyd

Ten ślub przejdzie do historii z kilku powodów. Jedno to to, że wybranką księcia Harry’ego jest czarnoskóra Amerykanka. Drugie – że w ceremonii weźmie udział kilkuset Brytyjczyków, którzy dostają właśnie specjalne zaproszenia. Będą mogli uczestniczyć w ślubie, który odbędzie się już 19 maja w Windsor Castle. Trzecie – że wśród tych wszystkich zaproszonych gości nie będzie części rodziny panny młodej.

Wiadomo, że na ślubie pojawi się z pewnością mama Meghan. Brytyjscy dziennikarze donoszą, że na liście gości nie ma jednak ojca przyszłej księżnej. Ten nie otrzymał jeszcze zaproszenia, a biorąc pod uwagę to, że ślub odbędzie się za kilka tygodni, raczej nie ma co już na nie liczyć. Co więcej, pozostali krewni aktorki próbują za wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Wśród nich jest Samantha Grant – przyrodnia siostra wybranki Harry’ego.

Choć Samantha i Meghan nie utrzymują kontaktów, a ostatni raz widziały się w 2008 roku – Amerykanka przekonana jest, że lada chwila otrzyma zaproszenie na ślub. Wszystko relacjonuje oczywiście w mediach społecznościowych. Na Twitterze pisze, że to "prawdopodobnie wina poczty", i już planuje przyjazd do Londynu na ślub. Ma tylko nadzieję, że wokół kościoła będzie można poruszać się na wózku inwalidzkim.

d2v7dyd

- Rodzina Markle czeka na zaproszenia na ślub. Żadne do tej pory nie doszło. Wciąż czekamy – pisała.
We wpisie opublikowanym niedługo później narzekała, że wszyscy mają już plany na podróż, a jej trudno coś zorganizować bez oficjalnego zaproszenia. Samantha chyba w końcu zdała sobie sprawę, że to nie kwestia przychodzącej z opóźnieniem poczty. Na Twitterze opublikowała kolejne wpisy, w których podkreśla, że Meghan zaprosiła ponad 2 tys. nieznajomych osób, ale o rodzinie najwidoczniej zapomniała.

Samantha bardzo szybko zwróciła na siebie uwagę mediów. I postanowiła z tego skorzystać w oczywisty sposób. Udziela wywiadów o życiużyciu prywatnym Meghan, wydaje też podobno książkę. Tytuł? "Pamiętniki Natrętnej Siostry Księżniczki". – Tytuł to tylko haczyk na media. Nie będzie tam nic negatywnego na temat Meghan. To pełna ciepła, szczerości i szacunku historia naszej znajomości – mówiła Grant w rozmowie z "Daily Mail".

Ale Amerykanka zdążyła już pokazać, jaki naprawdę ma stosunek do swojej przyrodniej siostry. W programie TLC "When Harry Met Meghan: A Royal Engagement" opowiadała, że media bardzo chciały zrobić z niej Kopciuszka, co "nijak się ma do rzeczywistości". Jednego dnia mówiła, że Harry dla Meghan jest "rodziną, której nigdy nie miała", by niedługo później pisać, że "ma ogromną rodzinę, która zawsze była blisko niej". Jednocześnie uważa, że wybranka następcy tronu powinna robić więcej dla swojego ojca.
- Jeśli stać cię na kupno sukienki za 75 tys. dolarów, możesz pozwolić sobie przelać taką samą kwotę na pomoc dla ojca – pisała.
Wygląda na to, że im bliżej 19 maja, tym Samantha będzie wyciągać więcej "brudów" z życia Meghan.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d2v7dyd

Podziel się opinią

Share
d2v7dyd
d2v7dyd