Trwa ładowanie...
dl12q4c

W drodze na szczyt prawie straciła nogę. Ewa Wachowicz nie rezygnuje ze wspinaczki

Ewa Wachowicz to nie tylko była Miss Polonia, autorka książek kucharskich i prowadząca w programach kulinarnych. To także zagorzała miłośniczka wspinaczki wysokogórskiej, która zamierza wkrótce podjąć kolejne wyzwanie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

Wspinaczka wysokogórska i narciarstwo to wielkie pasje Ewy Wachowicz
Wspinaczka wysokogórska i narciarstwo to wielkie pasje Ewy Wachowicz (Instagram.com)
dl12q4c

Mount Sidley, najwyższy szczyt na Antarktydzie (4285 m n.p.m.) to cel, który obrała sobie Ewa Wachowicz. Wbrew pozorom nie jest to kaprys nowicjuszki, gdyż Wachowicz wspinała się już na wyższe szczyty. Była Miss Polonia może się pochwalić zdobyciem m.in. Ojos del Salado w Chile, (6893 m n.p.m.), najwyższego drzemiącego wulkanu na Ziemi.

- Wyprawę na Antarktydę planuję jeszcze w tym roku. Przygotowuję się do tego. Pomiędzy nagraniami programów wspinam się na mniejsze góry, po to, żeby zadbać o kondycję – mówiła w rozmowie z "Życie na gorąco". - Góry uczą pokory i pozwalają poznać naszą naturę. Dzięki nim nauczyłam się wiele o sobie – dodała Wachowicz, wspominając o wyjątkowo bolesnej lekcji pokory, którą odebrała w 2014 r.

Wachowicz wraz z grupą przyjaciół wspinała się wówczas na Ararat (5137 m n.p.m.) w Turcji. – Był plan, że wejdziemy na nartach, a potem na nich zjedziemy. Niestety pogoda pokrzyżowała nam plany – opowiadała w tygodniku. Nagłe opady śniegu i silny wiatr, który zniszczył ich namiot, utrudniały wspinaczkę, jednak grupie udało się dotrzeć na wysokość 4200 m n.p.m. Dla Wachowicz to był ogromny sukces i moment, gdy powiedziała dość, myśląc o rodzinie.

dl12q4c

Niestety zawrócenie z drogi na szczyt nie oznaczało końca kłopotów. Ewa Wachowicz wróciła z odmrożoną prawą stopą i było realne ryzyko amputacji. Na szczęście skończyło się "tylko" na 4 miesiącach bólu i chodzenia w crocsach rozm. 44, bo tylko taki but nie urażał jej stopy.

- To była dla mnie ważna nauka – podkreśla Wachowicz, która poradziła sobie z odmrożeniem, ale prawa stopa nadal jest bardziej czuła w mroźne dni.

Jak widać, chwile grozy na zboczu Araratu i strach przed amputacją nie zahamowały pasji Ewy Wachowicz, która chce wkrótce wyjechać do mroźnej Antarktydy.

icon info

Treści redakcyjne są całkowicie niezależne.Wspierasz nasz rozwój, kupując produkty z linków lub boksów zamieszczonych w tekście.

dl12q4c

Podziel się opinią

Share
dl12q4c
dl12q4c