Trwa ładowanie...

Hanna Lis zaprzecza medialnym doniesieniom. "Za cholerę nie pamiętam, żebym kiedykolwiek u Asi pomieszkiwała"

Odkąd jeden z tabloidów napisał, że po rozstaniu z Tomaszem Lisem zamieszkała u Joanny Przetakiewicz, media nie dają jej spokoju. Dziennikarka postanowiła uciąć wszelkie spekulacje.

Share

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

Hanna Lis zaprzecza medialnym doniesieniom. "Za cholerę nie pamiętam, żebym kiedykolwiek u Asi pomieszkiwała"Źródło: East News
d3q51o3

Od kilku tygodni media rozpisują się o rozstaniu Hanny i Tomasza Lisów. Dziennikarka jakiś czas temu wyprowadziła się z ich wspólnej willi w podwarszawskim Konstancinie i zamieszkała w centrum Warszawy. "Super Express" poszedł o krok dalej i dotarł do informatora, który rzekomo twierdził, że Hanna podczas remontu swojego nowego mieszkania zamieszkała u projektantki i swojej przyjaciółki.

Była prowadząca "Panoramy" odniosła się do tych plotek i na swoim instagramowym profilu dała do zrozumienia, że tabloid szuka wyłącznie taniej sensacji.

"Uwielbiam Joannę, zawsze mogę na nią liczyć, jest mi bardzo bliska, jak widać na załączonym obrazku. Może to kwestia zaawansowanego wieku, ale za cholerę nie pamiętam, żebym kiedykolwiek u Asi "pomieszkiwała”, jak utrzymują brukowe gazety i portale" – napisała w serwisie społecznościowym.

d3q51o3

Stronę Hanny Lis wzięli również fani, którzy apelowali do niej, by nie odpowiadała na zaczepki brukowców.

"Niech Pani robi swoje i nie patrzy na "życzliwych'. Wszystkiego dobrego!", "Pani Haniu, olać te brednie i robić dalej swoje" - pisali internauci.

Kiedy jedna z internautek zapytała dziennikarkę wprost, dlaczego zawsze tłumaczy się z medialnych doniesień, ta poczuła się wezwana do odpowiedzi.

d3q51o3

"Jestem człowiekiem, a nie medialną papką. Proszę się postawić na miejscu takich ludzi jak ja. Jakby się pani czuła, gdyby przez kilkanaście lat czytała o sobie kłamstwa, półprawdy i manipulacje? Niestety ludzie bezkrytycznie kupują obraz świata kreowany przez portale i gazety, które zarabiają na generowaniu hejtu" - napisała Lis. Jak myślicie, dziennikarce zaczynają już puszczać nerwy?

icon info

W artykule znajdują się linki i boksy z produktami naszych partnerów. Wybierając je, wspierasz nasz rozwój.

d3q51o3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3q51o3
d3q51o3