Trwa ładowanie...
d36i8o3

Iwona Węgrowska znów wróciła do partnera. "Nasz seks jest cudowny"

Trudno nam się połapać w życiu uczuciowym Iwony Węgrowskiej. Wygląda na to, że sama zainteresowana ma z tym spory problem. Po dramatycznym poście o rozstaniu przyszedł czas na kolejne oświadczenie...
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Iwona Węgrowska znów jest szczęśliwie zakochana
Iwona Węgrowska znów jest szczęśliwie zakochana (East News)
d36i8o3

Iwona Węgrowska jest bardzo zagubiona nie tylko w kwestiach zawodowych, ale przede wszystkim jeżeli chodzi o życie prywatne. W jej słowniku raczej nie znajdziemy słowa "konsekwencja". Od kilku lat obserwujemy burzliwy związek wokalistki z partnerem Maciejem Marcjanikiem. Tylko na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy Węgrowska najpierw oświadczyła, ze wzięła z ukochanym ślub, później zdementowała tę informację, twierdząc że to był ślub "tylko dla nich".

Następnie zamieściła rzewny post o definitywnym zerwaniu z partnerem, a gdy próbowaliśmy do niej zadzwonić, nie była w stanie powstrzymać łez. Choć bardzo chcieliśmy być poruszeni smutkiem gwiazdy, doświadczenie podpowiadało, by nie przywiązywać się zbytnio do jej stanów emocjonalnych. W redakcji zaczęliśmy już przyjmować zakłady o to, kiedy ponownie zejdzie się z partnerem i kilka dni później (co za zaskoczenie) tak też się stało.

Iwona Węgrowska zainspirowana miłosnym uniesieniem znów sięgnęła po laptopa, by zrelacjonować nam kolejny rozdział brazylijskiej telenoweli, którą nazywa swoim życiem. W poście na Facebooku napisała, że ponownie odnalazła szczęście w ramionach Macieja, a ich seks jest cudowny. Nic tylko pozazdrościć!

- Jest ogień. Nie zniósłbyś innego mężczyzny, a ja innej kobiety przy Tobie. (...) Najwyżej się kiedyś pozabijamy! Cholera go wie, co będzie, ale teraz jest chemia. Nasz sex jest cudowny - napisała.

d36i8o3

Iwona przeprosiła też fanów za swoją niestabilność emocjonalną.

- Coś Wam powiem! Kiedyś ktoś mi napisał, że szacun za to, że nie szukam wrażeń u kogoś innego. Że mało ważna jest ta komedia, którą odstawiam, bo żyję po włosku. I zrozumie to tylko ten, kto przeżył to samo, co ja. Ale ważne jest to, że wracamy do siebie. (...) Będziecie mnie opieprzać, hejtować czy zrozumiecie? Wybaczycie to zwariowanie i mało zrozumiałą sytuację? - zapytała.

Wybaczamy, Iwona. Po prostu martwimy się, żebyś nie dostała mdłości od jazdy na tym emocjonalnym rollercosterze. Życzymy mniej łez i więcej "cudownego sexu"!

d36i8o3

Podziel się opinią

Share
d36i8o3
d36i8o3