Trwa ładowanie...
d197nux

Izabela Skrybant walczyła z rakiem. Nie poddała się

Piosenkarka popularnego przed laty Tercetu Egzotycznego przez długi czas walczyła z nowotworem trzustki. O schorzeniu dowiedziała się przypadkiem. Natychmiast rozpoczęła leczenie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Izabela Skrybant robiła wszystko, aby się wyleczyć
Izabela Skrybant robiła wszystko, aby się wyleczyć (ONS.pl)
d197nux

Rok 2017 był dla Skrybant trudny. To właśnie wtedy okazało się, że jej problemy zdrowotne są dużo większe, niż podejrzewała.

- Występowaliśmy na festiwalu polskiej piosenki w Opolu. Wszyscy mi mówili: "Iza, jaka ty jesteś żółta na twarzy". Ja tego nie widziałam. Myślałam, że jestem tak pięknie opalona. Na następny dzień po festiwalu pojechałam do lekarza i okazało się, że mam żółtaczkę. Pogotowie mnie zabrało z przychodni do szpitala, zrobili wszystkie badania i okazało się, że oprócz żółtaczki mam raka: 10 tys. komórek nowotworowych na badaniach wykazało – dużo, bardzo dużo. Tak więc tego raka wykryli mi przy okazji – dobrze, że ta żółtaczka mi się przyplątała, bo inaczej bym z tym rakiem chodziła i nic nie wiedziała - bo go nie czuć, nie boli. Mógł, skubaniec jeden, siedzieć we mnie jeszcze długi czas - powiedziała w wywiadzie dla "Gazety Wrocławskiej".

Reakcja gwiazdy była natychmiastowa.

d197nux

- Nie załamałam się, od razu powiedziałam profesorowi: "Niemożliwe – nie miałam raka, nie mam i mieć nie będę". Nie dopuszczałam do siebie myśli, że ten rak jest we mnie. Ze mną. Nie zaprzyjaźniłam się z nim – dodała.

Myślał, że jest gruby. Tymczasem w jego brzuchu rósł rak

Walka nie była jednak łatwa. O operacji nie było mowy ze względu na rozrusznik serca. Skrybant wysłano więc na naświetlania.

d197nux

- Dochodzę do siebie po radioterapii. Jestem jeszcze bardzo słaba, ale wyniki są pozytywne. Za kilka miesięcy czekają mnie badania kontrolne - mówiła w rozmowie z "Faktem".

Leczenie przyniosło efekty, ale miało też skutki uboczne. - Schudłam 14 kilo. Ale już idzie ku dobremu. Jak patrzyłam na jedzenie, to mi się niedobrze robiło. Teraz już potrafię się zmusić, jem banany, bo to potas, a i koledzy z zespołu podwożą mi zupy ugotowane przez ich żony, abym tylko jadła - wyznała w rozmowie z gazetą.

Organizm Skrybant jest osłabiony po długotrwałym leczeniu, więc piosenkarka musi bardzo uważać, by się, mówiąc potocznie, nie przeziębić. Najważniejsze, że wraca do sił.

d197nux

Podziel się opinią

Share

d197nux

d197nux