Trwa ładowanie...
d497cc7

Odczytał polityczny wiersz. Dziękuje w nim "za robienie beki z wyborów"

Mateusz Damięcki nigdy nie krył się ze swoimi poglądami politycznymi. Głośnym echem odbił się jego ubiegłoroczny wpis o roli Kościoła w państwie. Teraz w mediach społecznościowych pojawił się filmik, w którym krytykuje obóz władzy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Mateusz Damięcki krytykuje władzę.
Mateusz Damięcki krytykuje władzę. (ONS)
d497cc7

Aktor po zakończeniu debaty prezydenckiej w TVP opublikował na Facebooku wymowne nagranie. Posługując się animacją siostry, Matyldy Damięckiej, przedstawiającą krwawiącą Polskę, odczytał polityczny wiersz, prawdopodobnie jego autorstwa.

- Dziękuję za pogardę, za pychę, za wasz jad i za ciche nocą śmierci wyroki wydane, potem z samego rana długopisem Adriana podpisane, choć nie przeczytane. Za mój wstyd przed Zachodem, za ruletkę ze Wschodem, za sponsoring spiskowej teorii, za te mordy zdradzieckie i za groby radzieckie, za pisanie od nowa historii - rozpoczął.

Zobacz: Koronawirus. Jak gwiazdy spędzają kwarantannę?

Mateusz Damięcki wylicza instytucje, które ucierpiały na zmianie władzy i sytuacje, przez które nasz kraj mógł nie być postrzegany poważnie na arenie międzynarodowej.

d497cc7

- Za szpitale, za szkoły, za teatry, kościoły, za muzea i telewizje, za Jedynkę, za Dwójkę, za Kurskiego, za Trójkę, rządowych pojazdów kolizje. Za brak perfum i stylu, za garnitur z winylu, za biel skarpet do czarnych sandałów, za tandetę, za broszki, za kropeczki i groszki i za gnój wlany do trybunałów. Za półtorej miesiąca, żenujące bez końca form, przypadków i przysłów mylenie, za gardzenie mównicą kraju, a za granicą za wymowne, sromotne milczenie - podsumował Damięcki.

W wierszu odczytanym przez aktora pojawiają się słowa krytyki nie tylko wobec PiS, ale również poprzedniego rządu, w odniesieniu do nagrań z restauracji Sowa.

Mateusz Damięcki jasno odniósł się do obecnego zamieszania wokół wyborów prezydenckich, mówiąc: "za robienie beki z wyborów, a z wyborcy wywłoki".

d497cc7

Aktor przyznał, że wymienione sytuacje zweryfikowały jego znajomości. To nie pierwszy raz, kiedy gwiazdor krytykuje polskie społeczeństwo.

- Dzięki wam porządkuję fejsbukowych znajomych szeregi. Jednych łatwiej zapomnieć, innym trzeba przypomnieć, że nie lubię, gdy w twarz mi się spluwa. Na odchodne szczekają, bluźnią i ujadają. Tak się właśnie nienawiść wykluwa - powiedział.

Mimo to Mateusz Damięcki żywi nadzieję, że wkrótce nastąpi zmiana, która sprawi "by znów było normalnie w tym kraju".

- Byśmy mogli niebawem prawo znów nazwać prawem, sprawiedliwość zaś sprawiedliwością. Jeszcze jedno marzenie już na koniec: przez cienie, w mroków słońce przebija się śmiało, aby kiedyś mój synku, gdy dorośniesz kruszynko - być Polakiem aż tak nie bolało - podsumował.

d497cc7

Podziel się opinią

Share
d497cc7
d497cc7