Trwa ładowanie...
d44dpz5

Muzycy Budki Suflera mówią o spotkaniu z Romualdem Lipko. "Byłem przekonany, że to ostatnie pożegnanie"

Wiadomość o nowotworze wątroby Romualda Lipki spadła jak grom z jasnego nieba. Muzycy Budki Suflera odwiedzili kolegę w szpitalu i myśleli, że jadą się z nim pożegnać.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Muzycy Budki Suflera byli przekonani, że Romuald Lipko umrze.
Muzycy Budki Suflera byli przekonani, że Romuald Lipko umrze. (Materiały prasowe)
d44dpz5

Niedawno media obiegła niepokojąca wiadomość o chorobie nowotworowej Romualda Lipki. Sytuacja była na tyle poważna, że frontman grupy, Krzysztof Cugowski postanowił zakopać topór wojenny i pogodzić się z Lipko. Nie tylko on wspierał kompozytora Budki Suflera w tym trudnym czasie. Romuald Lipko, czekając na operację, przebywał pod opieką niemieckich lekarzy. Koledzy z Budki Suflera odwiedzili Lipkę w szpitalu. Okazało się, że przeżyli tam chwile grozy.

Jak donosi Super Express muzycy Budki Suflera byli pewni, że Lipko umrze. Gitarzysta grupy, Mieczysław Jurecki mówi o tym, jak wspólnie z Tomkiem Zeliszewskim czekali na wieści o stanie zdrowia Lipki po operacji.

– Siedzieliśmy tam godzinę, nie było go, drugą, trzecią i czwartą, a go nadal nie było. Jego syn zaczynał się niepokoić. Byłem przekonany, że przyjechaliśmy na ostatnią chwilę, że to końcóweczka. Pojawił się po pięciu godzinach, a był tylko na tomografii. Okazało się, że na miejscu robili mu jeszcze transfuzję krwi. Odetchnąłem z ulgą – komentuje Jurecki.

Teraz Romuald Lipko wraca do zdrowia, a koledzy z zespołu zapewniają, że muzyk z dnia na dzień czuje się coraz lepiej i myśli o szybkim powrocie do koncertowania. Chory na nowotwór muzyk podziękował również za wsparcie swoim fanom, którzy dodają mu otuchy i czekają na zapowiedziane wcześniej koncerty ukochanego zespołu.

d44dpz5

Podziel się opinią

Share
d44dpz5
d44dpz5