Trwa ładowanie...
d1nhwjy

Policja na planie teledysku. Muzyk wyjaśnia powód interwencji

Gwiazdor disco polo nie wziął sobie do serca restrykcji związanych z pandemią koronawirusa i poniósł karę. Armando wraz z ekipą kręcili zdjęcia przy limuzynie w stolicy, kiedy na planie zjawiła się policja.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Armando zapłacił mandat
Armando zapłacił mandat (YouTube)
d1nhwjy

Muzyk disco polo znany jako Armando stał się rozpoznawalny dzięki piosenkom "Dawna dziewczyno" i "Kolejne love story". Jakiś czas temu zapowiadał w mediach społecznościowych, że niebawem pojawi się teledysk do numeru "Lubię śpiewać, lubię tańczyć". Niestety, nagrania zostały przerwane przez policję. Wokalista wyjaśnił sprawę w jednym z tabloidów.

Armando wraz z ekipą nagrywał klip w limuzynie w centrum Warszawy, gdy na planie zjawiła się policja. Wokalista został ukarany mandatem za tworzenie nielegalnego zgromadzenia w przestrzeni publicznej. Funkcjonariusze nakazali mu przerwać zdjęcia pod groźbą zatrzymania. Muzyk nie dość, że wydał mnóstwo pieniędzy na teledysk, którego nie zmontowano, to jeszcze zapłacił mandat.

- Podjechała policja i wlepiła mi 5 tys. zł mandatu za zorganizowanie nielegalnego zgromadzenia oraz za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym, ponieważ w ręku miałem otwartego szampana, który był rekwizytem do klipu. Nie pomogły żadne tłumaczenia. Musieliśmy przerwać zdjęcia, bo grozili mi aresztem – powiedział "Super Expressowi" Armando.

d1nhwjy

Co gorsza, klip prawdopodobnie już nie powstanie, ponieważ od momentu kręcenia teledysku minęło sporo czasu. Część występujących w nim modelek wygląda inaczej, niż na zarejestrowanych scenach.

Marcin Miller o disco polo: "Jak upada jakiś klub, to zapraszają nas"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1nhwjy

Podziel się opinią

Share
d1nhwjy
d1nhwjy