Trwa ładowanie...

Rodzina Zbigniewa Wodeckiego nie myśli o pozwaniu szpitala

Nikt nie uważa, że zawinili specjaliści. Artysta kilkanaście dni przed śmiercią poddał się operacji w warszawskiej, prywatnej klinice. Wszczepienie by-passów zakończyło się powodzeniem, ale niedługo po zabiegu pojawiły się komplikacje. Nie było to jednak wynikiem błędu lekarskiego.

Rodzina Zbigniewa Wodeckiego nie myśli o pozwaniu szpitalaŹródło: East News
dns6yca

- Rodzina nie zauważyła żadnych uchybień lekarzy i nie ma żadnych pretensji do lekarzy. O żadnej sprawie sądowej nie ma mowy - powiedział w rozmowie z "Super Expressem" menedżer Zbigniewa Wodeckiego, Mariusz Nowicki.

Artysta po 3 dniach od operacji przeszedł udar. Jak czytamy w oświadczeniu, które pojawiło się na stronie piosenkarza, jeszcze 7 maja Wodecki rozmawiał z najbliższymi. Dzień później, nad ranem, doznał rozległego udaru mózgu. Choć liczono na to, że muzyk wróci do zdrowia, 22 maja Wodecki zmarł. Stało się to w jednym z państwowych szpitali, do którego przetransportowano artystę po udarze.

Rodzina nie szuka winnych, organizuje Wodeckiemu godne go pożegnanie. Pogrzeb odbędzie się we wtorek, 30 maja 2017 roku, na cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Na stronie artysty można znaleźć prośbę od bliskich: "Zamiast kwiatów i wiązanek prosimy o przekazanie datków na rzecz Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci. Zwracamy się z prośbą o okazanie szacunku i powagi, które powinny towarzyszyć uroczystości. Dziękujemy wszystkim, którzy byli z nami i wspierali nas podczas ostatnich dwóch tygodni. Prosimy także, aby podczas trwania żałoby po śmierci naszego Męża i Taty, nie organizować bez naszej wiedzy i zgody żadnych wydarzeń artystycznych wykorzystujących jego twórczość, nazwisko oraz wizerunek. Prosimy o uszanowanie naszej żałoby".

Na uroczystości zabraknie Krzysztofa Krawczyka, przyjaciela Wodeckiego. - Najgorsze jest to, że nie będę na pogrzebie. Dlatego, że ja po pogrzebach mam stany depresyjne bardzo trudne do przewalczenia. Tak było po pogrzebie ojca, matki. Poza tym przeszkadza mi w chodzeniu sztuczne biodro. Kiedyś odważyłem się pójść na pogrzeb Meca i Kukulskiego i bardzo to przeżyłem. Mam też nagrania tego dnia. Żałuję, że nie będę na tej drodze, gdzie będą jego przyjaciele i rodzina.

ZOBACZ TAKŻE: Niezwykły koncert ku czci Wodeckiego!

PAP
Źródło: PAP
dns6yca
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dns6yca