Córka Wodeckiego w końcu zrealizuje swoje marzenie do końca. Muzyk zawsze ją do tego namawiał

Od śmierci muzyka minął prawie rok. Katarzyna Wodecka-Stubbs dopiero teraz ma odwagę, aby zrobić to, co zawsze chciała i do czego dążyła.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zbigniew Wodecki
Zbigniew Wodecki (PAP)

Relacje Zbigniewa Wodeckiego z dziećmi nigdy nie należały do łatwych. Wszystko dlatego, że artysty często nie było w domu. Katarzyna Wodecka jednak z uśmiechem zawsze wspomina wyjątkowe chwile spędzone z tatą. Po jego śmierci postanowiła spełnić swoje marzenie, o którym zawsze mówiła ojcu.

Córka artysty zawsze marzyła o otwarciu sklepu, galerii i restauracji w jednym. W końcu, Katarzyna Wodecka-Stubbs, znalazła piękną przestrzeń w samym sercu Krakowa i otworzyła wyjątkowe miejsce. Jest to sklep z indyjskimi meblami, wyrobami do dla domu, a także akcesoriami. Miejsce to istnieje od dawna, ale właścicielka nie rozwijała go, ponieważ nie miała na to czasu ani odpowiednich środków finansowych.

- Zawsze powtarzała ojcu, że potrzebuje odpowiedniej motywacji. On trzymał za nią kciuki i podpowiadał, aby spełniała swoje marzenia - czytamy w "Rewii".

Dopiero po śmierci Zbigniewa Wodeckiego, Katarzyna postanowiła zmienić to miejsce. Wodecka odświeżyła to miejsce i zajęła się sprowadzaniem mebli z Belgii i Francji. Można też tam usiąść napić się hebraty i podjąć decyzje o ewentualnym zakupie. Do tego Wodecka-Stubbs planuje stworzyć witrynę internetową sklepu.

- Chcemy pomagać ludziom w poszukiwaniu własnego stylu, eleganckiego, z charakterem. Nie mają to być złote klamki, ale dekoracje z duszą - tłumaczy właścicielka.

Podobno córka muzyka traktuje to jak nigdy niewypowiedziany testament ojca. Doskonale wie, że Zbigniew Wodecki byłby z niej bardzo dumny i szczęśliwy, dlatego ma ogromną motywację, aby rozwijać ten biznes dalej.

Skupienie się na biznesie to też dobra okazja, aby odciąć się od problemów i sensacji, które co i rusz pojawiają się w mediach. Chodzi o konflikt między córką Wodeckiego a Olgą Bończyk. Katarzyna Wodecka-Stubbs odsunęła aktorkę od wszystkich wydarzeń związanych z muzykiem. Według plotek, wszystko przez to, że gwiazda za bardzo zaprzyjaźniła się z wokalistą. Właśnie z tego powodu, Bończyk nie pojawi się na czerwcowym koncercie ku pamięci Wodeckiego i nie zaśpiewa piosenki, którą artysta specjalnie dla niej stworzył.

Relacja między Wodecką-Stubbs a Bończyka wzbudza nie lada sensację. W swoim sklepie córka artysty na szczęście może skupić się na czymś innym, dzięki czemu nie myśli o problemach związanych z życiem prywatnym.

ZOBACZ TAKŻE: Córka Wodeckiego chce zająć się zabezpieczeniem spuścizny po ojcu

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.