Trwa ładowanie...
doda

Doda zwraca się do sądu: "Komuś jest na rękę męczenie mnie tyle czasu"

Konflikt Dody z Emilem Haidarem prędko się nie skończy. Gwiazda podejrzewa, ze jej były partner przekupił funkcjonariuszy, by pociągnąć ją na dno. Teraz apeluje do sadu.

Share
Doda zwraca się do sądu: "Komuś jest na rękę męczenie mnie tyle czasu"
Źródło: ONS.pl
dh92222

Ostatnio informowaliśmy, że na temat Dody pojawił się artykuł "Kto chce zniszczyć Dodę?". Dotyczył on nieprawidłowości, do których miało dojść przy procesach z udziałem gwiazdy. Po publikacji materiału w sieci rozpętała się burza. Tekst wstrząsnął artystką.

- Cały artykuł z szokującymi dowodami na naruszenie zasad uczciwego procesu i prowadzenie sprawy do tej pory rozgryźli dziennikarze śledczy. Jestem roztrzęsiona i od wczoraj nie mogę dojść do siebie. Czy można skorumpować funkcjonariusza policji i prokuratorkę? - pisała w sieci oburzona piosenkarka. Zaistniałą sytuacją przejęła się tak bardzo, że podejrzewała u siebie stan przedzawałowy.

Okazało się policjant, że prowadzący śledztwo w sprawie Dody (dotyczącego rzekomego szantażu), mecenas Haidara i pani prokurator skarżąca Dodę dobrze się znają. Komenda społeczna nie widzi jednak w tej sytuacji powiązań.

dh92222

„Nie doszło w tym przypadku do konfliktu interesów. Nie ma w tym przypadku także mowy o naruszeniu zasad etyki zawodowej”… – napisał przedstawiciel komendy w mailu do "Super Expressu".

Doda z bezsilności rozkłada już ręce.

– Sąd nie jest, mam nadzieję, powiązany z tą kliką i spojrzy na to obiektywnym okiem. Pani prokurator z premedytacją wysyłała półtora roku (!!!) do sądu swoje podsumowanie. Gdyby zrobiła to od razu, bylibyśmy już po wszystkim, ale najwidoczniej komuś jest na rękę męczenie mnie tyle czasu – powiedziała w rozmowie z tabloidem.

Myślicie, że sytuacja się wyjaśni?

dh92222

Podziel się opinią

Share
dh92222
dh92222