Trwa ładowanie...
dk1k3at

Ewa Chodakowska znów w ogniu krytyki. Poszło o wynagrodzenie za pracę. A raczej jego brak

Ewa Chodakowska to już nie tylko imię i nazwisko znanej trenerki, ale marka warta mnóstwo pieniędzy. Chodakowska uchodzi za świetną bizneswoman, jest też jedną z najbogatszych Polek. Tym razem coś poszło nie tak.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ewa Chodakowska szukała fotografa. Miał pracować bez wynagrodzenia
Ewa Chodakowska szukała fotografa. Miał pracować bez wynagrodzenia (ONS.pl, Fot: Daniel Wysocki)
dk1k3at

Ewa Chodakowska swoich milionów nie odziedziczyła, nie wżeniła się też w majątek. Na wszystko, co ma ciężko pracowała i nadal pracuje sama. Idolka wielu Polek o swoim pochodzeniu i niewesołej sytuacji finansowej sprzed lat lubi przypominać we wpisach, które publikuje na profilu na Instagramie. Ale to już przeszłość. W 2019 r. szacowano, że majątek Chodakowskiej wart jest 178 mln zł. To mniej niż fortuna Lewandowskiej, ale nadal mnóstwo pieniędzy. Trenerka jest też bardzo znana i popularna - i właśnie dzięki temu na jej konto spływają pieniądze z kolejnych interesów.

Chodakowska stara się zamykać nierentowne biznesy i wchodzić w nowe branże, które mają szansę przynieść zysk - stoi więc za marką kosmetyków, kostiumów kąpielowych i dietami pudełkowymi. Jednak, jak się okazuje, czasem propozycje biznesowe, które wychodzą od jej współpracowników, budzą mieszane odczucia.

Julia Wieniawa: "Influencer to odpowiedzialność"

Na facebookowym profilu Nie Fotografuję za darmo! (a wcześniej na Fototanio) pojawił się wpis, w którym ujawniono, że osoby z teamu Chodakowskiej proponowały fotografom pracę bez wynagrodzenia, a jedynie w ramach barteru. Fotograf miał zrobić zdjęcia, a dostać za to oznaczenie swojej firmy na relacjach na InstaStory i wpisach na instagramowym profilu Ewy Chodakowskiej.

dk1k3at

"Barter za komunikację w social mediach tj. InstaStory na Instagramie z oznaczeniem pana firmy w relacjach z wydarzenia, jak i w postach na profilu Ewy na Instagramie - posiada 1,7 mln followersów, co przełoży się z pewnością na zasięgi" - czytamy.

Osoby stojące za facebookowym profilem propozycję skwitowały następująco: "(...) wynagrodzenie jak i podpisanie autora to nie jakaś łaska, nominacja i widzimisię, lecz PRAWNY OBOWIĄZEK. Jesteśmy zniesmaczeni takim podejściem 'dejów' z agencji marketingowych do poszanowania ludzkiej pracy (a pani Ewie Chodakowskiej proponujemy lepszy dobór/natychmiastową zmianę współpracowników i podwykonawców, którzy nie będą narażać wizerunku marki zanim zrobią coś gorszego)".

Propozycja współpracy dotyczyła obecności fotografów na 18. urodzinach siostrzenicy Chodakowskiej. Internauci zareagowali na wpis tak, jak można się było spodziewać - krytyką:

"Dobrze, że pieniędzy za to nie chcą jeszcze. No i trochę wstyd dla Pani Chodakowskiej", "Ale siara", "Żałosne. I co, znaleźli desperata?".

Zagłosuj na najlepszy polski film!

dk1k3at

Podziel się opinią

Share

dk1k3at

dk1k3at