WP

Justyna Żyła zdradziła Piotra Żyłę, nie na odwrót? "Nie miałem kochanki. Za to Justyna miała już innego"

Od kilku miesięcy cała Polska żyje telenowelą zwaną kryzysem małżeńskim Żyłów. Kiedy Justyna opowiadała mediom swoją wersję, Piotr milczał. Do teraz. Jego wywiad w "Uwadze" TVN rzuca nowe światło na sprawę.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Piotr Żyła z żoną Justyną Żyłą - o ich rozstaniu głośno jest od miesięcy
Piotr Żyła z żoną Justyną Żyłą - o ich rozstaniu głośno jest od miesięcy (East News, Fot: East News)
WP

Kiedy świat dowiedział się, że małżeństwo Żyłów przechodzi poważny kryzys, nikt nie spodziewał się, że wkrótce dramat przerodzi się w groteskę. Żona skoczka, Justyna, prywatne problemy postanowiła skonsultować z tabloidami. Krótko po tym otrzymaliśmy od niej serial, w którym ona sama została obsadzona w roli pierwszoplanowej. Do tej pory Justyna mówiła, jak doszło do rozpadu jej małżeństwa. Teraz, po kilku miesiącach milczenia, głos w sprawie zabiera Piotr.

Tak się prezentuje żona Piotra Żyły

WP

*Początek końca *

W lutym tego roku Justyna Żyła poinformowała swoich fanów, że znany skoczek zostawił ją dla kochanki. Instagramowy wpis poniósł się po sieci niczym wirus. Temat przez długi czas nie schodził z nagłówków prasy kolorowej.

* "Tak to prawda. Ten Wasz wspaniały Piotr Żyła zostawił mnie, dzieci, bo tak, bo nie potrafi żyć w rodzinie (połowa winy po mojej stronie kiedy wyrzuciłam go z domu, jak mnie uprzejmie poinformował ze ma kochankę) nie mam zamiaru już kłamać" * - napisała Justyna na Instagramie (pisownia oryginalna).

Jednak dzisiaj możemy skonfrontować informacje na temat rozpadu ich małżeństwa. Po miesiącach milczenia Piotr zabrał głos w sprawie. Jak wyznał w "Uwadze" TVN-u, to on został zdradzony.

WP

* - Nie mam pojęcia skąd wzięła się informacja o kochance. To nie było tak, że wyprowadziłem się i zostawiłem rodzinę. Między mną a Justyną nie układało się już od dłuższego czasu. Kłóciliśmy się dosłownie o wszystko. Nawet wtedy, kiedy przyjeżdżałem ze zgrupowań, to każdą wolną chwilę spędzaliśmy na kłótni* - wyznał szczerze skoczek.

Trudno rozstrzygać, kto mówi prawdę. Słowo przeciwko słowu.

Wzór cnót

Para pobrała się w wieku 19 lat w 2006 r. Od tamtej pory stanowiła wzór przykładnego małżeństwa. On, narodowa duma, sportowiec, a ona matka jego dzieci. Przykładna żona i wierna fanka. Zawsze dopingowała męża i stwarzała mu przestrzeń do tego, aby mógł odnosić kolejne sukcesy. Ale nawet wtedy, kiedy nie działo się u niego najlepiej, stała za mężem murem.

WP

* - Justyna poinformowała mnie, że po prostu ma innego partnera. Ona chce do mnie wrócić, ale ja już nie chcę. Podjąłem decyzję o rozwodzie. Trzeba zaakceptować pewne decyzje, przyjąć je i zacząć funkcjonować od nowa*- mówi Piotr Żyła.

Kiedy na jaw wyszły ich małżeńskie problemy, w rozmowie z WP, Justyna Żyła przyznała, że chciała uratować małżeństwo. Przyznała również, że wciąż kocha męża i ma nadzieję, że ich stosunki ulegną poprawie. Nie udało się.

Od współczucia do wstydu

Początkowo fani stanęli w obronie skrzywdzonej Żyły. Piotr natomiast przez moment stał się symbolem hańby. Wyglądało to tak, jakby zdradzając żonę, zdradził cały kraj. W końcu go reprezentował. Teraz, kiedy Piotr ujawnił swoją wersję, wychodzi na to, że był kukiełką w teatrzyku żony. Kto ma rację?

WP

* - Ja się nie wyprowadziłem od tak. Justyna kilka razy mnie spakowała. Zabrałem w końcu swoje rzeczy i poszedłem w swoją stronę. Mimo tego, że nie mieszkałem wtedy w domu, to jeździłem ciągle do dzieci. Próbowałem z Justyną dwukrotnie poddać się terapii małżeńskiej, ale to wszystko szło w złym kierunku* - wyznał Piotr.

Justyna o kryzysie w małżeństwie opowiadała wszędzie. Jednak wydaje się, że nie powiedziała wszystkiego.

Wszystko na sprzedaż

Justyna bardzo szybko stanęła na nogach. Miłosną porażkę postanowiła przekuć w osobisty sukces. Zrzuciła ciuszki i w góralskiej chatce stanęła przed obiektywem aparatu - zdjęcia trafiły do "Playboya". I choć magazyn dla panów cieszył się wówczas ogromną sprzedażą, to ten smutny akt nieco odwrócił się przeciwko niej. Nie uzyskała uznania narodu. Zyskała za to całkiem pokaźną sumkę. Jak podał jeden z tabloidów, Justyna za okładkę w piśmie dostała okrągłe 40 tys. złotych.

WP

Od chwili rozbieranej sesji, lincz publiczny zmienił kurs. Piotr mógł odetchnąć z ulgą. Natomiast Justyna musiała napić się piwa, które tak sumiennie warzyła. Niestety w tym nie pomogły jej już dawniej "zaprzyjaźnione" tabloidy.

Kiedy w sieci Justynę zaczęła bronić Esmeralda Godlewska, naprawdę myśleliśmy, że widzieliśmy już wszystko w historii Żyłów. Otóż nie. Justyna postanowiła po raz kolejny podłożyć się mediom.

Książka i wiele innych

Kiedy sesję w "Playboyu" skrytykowała nawet Anna Mucha, Justyna postanowiła nieco inaczej poprowadzić swoją karierę. To był ten moment, w którym media nie dociekały już, co jeszcze ma do powiedzenia. Wtedy zdecydowała się na napisanie autorskiej książki. Na szczęście, jak się później okazało, Justyna ma pasję - gotowanie. Postanowiła, że napisze o kulinariach. Jednak na tamten moment jedyny smak, o jakim mogłaby napisać, to smak sromotnej porażki.

Ten pomysł średnio spodobał się opinii publicznej. Żona skoczka postanowiła, że uraczy swoich fanów kolejną rewelacją. Samozwańcza gwiazda otrzymała propozycję od TVN-u, który zaprosił ją do udziału w "Agencie". Jednak póki co ani widu, ani słychu książki i show.

Dwie ofiary

Medialny serial, w którym Justyna obsadziła całą rodzinę Żyłów, zebrał swoje żniwo. Do momentu wywiadu z Piotrem nie wiedzieliśmy, co wydarzyło się w ich domu. Justyna wydawała się fajną, ale skrzywdzoną kobietą, która przy odrobinie zrozumienia podniosłaby się z osobistej porażki. Teraz nie wiadomo, jaka jest prawda o małżonkach.

Niesmak po tym żałosnym widowisku prawdopodobnie na długie lata zapadnie w pamięci Polaków. Kto ucierpiał? Wiedzą tylko Piotr i Justyna.

WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP