ycipk-2k26tn

Kazik Staszewski o problemach ze słuchem. "Nie podchodzę do tego jak do dramatu"

- Lekarze powiedzieli: zmienić pracę, przestać pracować w hałasie - powiedział Kazik Staszewski w niedawnym wywiadzie. Lider Kultu opowiedział, jak radzi sobie z problemami ze słuchem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kazik Staszewski od lat raczy fanów energetycznymi koncertami
Kazik Staszewski od lat raczy fanów energetycznymi koncertami (East News)
ycipk-2k26tn

Kazik Staszewski przyznaje, że Kult jest najgłośniej grającym polskim zespołem rockowym. I nie da się ukryć, poziom natężenia dźwięku i energii, jaką wytwarza na koncertach, jest naprawdę imponujący.

Praca muzyka to jednak nie tylko koncerty, ale też liczne próby i sesje nagraniowe, słowem – praca w praktycznie ciągłym hałasie. Idzie za tym utrata słuchu, która jest dużym ryzykiem zawodowym i przypadłością muzyków. Boryka się z nią nie tylko lider Kultu, ale wielu innych artystów.

Przeczytaj też: "Kult-Film": Będzie dokument o Kaziku Staszewskim i zespole Kult

ycipk-2k26tn

Właśnie z tego powodu w 2016 r. wycofał się z życia publicznego Brian Johnson z AC/DC. Ku uciesze fanów jednak, pojawiły się doniesienia, że Johnson jest w świetnej formie, wraca do pracy z zespołem, a dzięki specjalnym dousznym wkładkom może pracować bez obaw o kolejny uszczerbek na słuchu.

Kazik Staszewski także doznał sporej utraty słuchu. - Lata na scenie mocno mi jednak słuch poharatały - mówił dwa lata temu w wywiadzie dla "O!Kultura".

Przeczytaj też: Kazik Staszewski traci słuch. "Aparat stał się w pewnym momencie niezbędny"

W niedawnej rozmowie z TVN24 opowiedział, jak radzi sobie z tym, że nie słyszy już tak dobrze, jak kiedyś. Wyjawił, że utrata słuchu w jednym uchu sięga nawet 70 proc., w drugim jest niższa, ok. 40 proc. - Mi lekarze oczywiście również to samo powiedzieli: zmienić pracę, przestać pracować w hałasie, ale co ja miałbym innego robić? – pytał w wywiadzie.

ycipk-2k26tn

Fakt, że muzyk słyszał coraz słabiej, był na tyle męczący, że Staszewski udał się do laryngologa. Pomoc, jaką otrzymał, przyniosła efekty. Muzyk od kilku lat nosi specjalistyczne aparaty słuchowe, które pomagają mu w życiu codziennym. - Słyszę śpiew ptaków, szum drzew, kumkanie żab. Bardzo wiele fajnych rzeczy zacząłem słyszeć po przerwie – stwierdził w "Faktach po południu".

Podczas koncertów i występów na scenie Staszewski ich jednak nie używa. Jak sam przyznał, nie korzysta nawet z odsłuchu. Uważa bowiem, że w przeciwnym razie między artystą a widzami pojawia się niepotrzebny dystans. I z koncertów właśnie ma zamiaru rezygnować.

Jak stwierdził w rozmowie z TVN24, będzie koncertować i grać tak długo, jak długo ludzie będą chcieli go słuchać. Do swojej przypadłości zaś podchodzi rozsądnie i z dystansem. - Podchodzę do tego nie jak do jakiegoś dramatu, dużo gorsze rzeczy mogły mnie dopaść - dodał w wywiadzie. Co więcej, potrafi z tego żartować.

- Muszę powiedzieć że mam przewagę nad ludźmi dobrze słyszącymi. Dopiero jak sobie zafundowałem aparaty, dotarło do mnie w jakim potwornym hałasie my żyjemy. I ja mogę sobie ten hałas wyłączyć zawsze. Wyjmuję sobie aparaty, a wy musicie w tym hałasie siedzieć 24 godziny na dobę – podsumował dowcipnie w rozmowie z TVN24.

ycipk-2k26tn

Zobacz wideo: Kazik Staszewski: "Utraciłem wiarę, chciałbym ją mieć"

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2k26tn

ycipk-2k26tn
ycipk-2k26tn