Trwa ładowanie...

Hala pękała w szwach. Na koncert zjechała cała Polska

W ubiegłym roku podczas koncertu w Warszawie Sting wygłosił przemowę w obronie demokracji w kontekście wojny w Ukrainie. Jego słowa ze sceny tłumaczył Maciej Stuhr. Dwanaście miesięcy później sytuacja za naszą wschodnią granicą nie wydaje się już tak gorącym tematem. Sting nie wspomniał o niej ani słowem. W całości skupił się na muzyce i dał widzom świetny koncert.

Sting - 20 lipca Tauron Arena KrakówSting - 20 lipca Tauron Arena KrakówŹródło: P.Niciak
d40lm1q
d40lm1q

Często można się spotkać z opinią, że artyści, muzycy nie powinni wtrącać się w sprawy związane z polityką, że mają ograniczyć swoją aktywność do grania i śpiewania. Trudno się z nią zgodzić, zwłaszcza w kontekście muzyki rockowej, która zrodziła się m.in. z potrzeby zaangażowania się w sprawy społeczne i polityczne. W historii wiele zespołów rockowych przypominało wojowników, muzyka była aktem politycznym, zaś koncerty miejscem zbiorowego buntu.

Bez wątpienia jednym z najbardziej godnych zapamiętania wydarzeń z historii muzyki rockowej był festiwal w Woodstock (15-18 sierpnia 1969 roku). Amerykańska młodzież, rozczarowana kapitalistycznym światem, którego krwawym obliczem była wojna w Wietnamie, wyraziła na nim swój głośny sprzeciw, co dało początek zmianom w polityce Stanów Zjednoczonych. W Polsce było podobnie. Muzyka rockowa stała się jednym z czynników, które rozsadziły komunizm od środka.

The Police - Every Breath You Take (Official Video)

Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że muzycy rockowi wciąż są zaangażowani w wydarzania, które dzieją się na świecie. Jednym z nich jest właśnie Sting, który na poprzednim koncercie w Polsce (30 lipca 2022 roku na PGE Arena w Warszawie) musiał zabrać głos w sprawie wojny w Ukrainie. Musiał, bo bez wątpienia ciążyła mu plama na honorze, po tym, jak w 2016 roku, a więc już po aneksji Krymu i Donbasu, zagrał prywatny koncert dla rosyjskiego oligarchy.

d40lm1q

"Wojna w Ukrainie to absurd zbudowany na kłamstwie. Jeśli przełkniemy kłamstwo, ono nasz zatruje i zniszczy. (…) Demokracja została zaatakowana w każdym kraju na świecie. Jeśli nie będziemy jej bronić, stracimy ją na zawsze. Ale demokracja to także bałagan, frustracja. Demokracja jest często nieskuteczna. Wymaga ciągłej korekty. Jednak alternatywą dla demokracji jest przemoc, zniewolenie, milczenie. Tą alternatywą jest tyrania, która opiera się na kłamstwie. Tyran kłamie swojemu narodowi, kłamie światu, a przede wszystkim okłamuje siebie. (…) Każdy z nas musi podjąć to ryzyko i bronić naszego prawa do prawdy" – powiedział wówczas Sting.

Źródło: P.Niciak
Sting - 20 lipca Tauron Arena Kraków

Niemal dwanaście miesięcy później, podczas koncertu w Krakowie, o Ukrainie Sting nie wspomniał ani słowem. Myślę, że część widzów mogła być tym zaskoczona. Po tak płomiennym i mądrym ubiegłorocznym przemówieniu w obronie demokracji na całym świecie, nie tylko za naszą wschodnią granicą, brytyjski muzyk powinien, choć przez chwilę, do niego nawiązać. Tak, aby pokazać, że sprawa wojny w Ukrainie nie jest zakończona, że świat się do niej jeszcze nie przyzwyczaił, że wciąż nie godzi się z agresywną polityką tyrana, który przemocą i kłamstwem chce zniszczyć demokrację.

Tym razem Sting postawił jednak tylko i wyłącznie na swoją muzykę, którą tworzy już prawie 50 lat. 20 lipca w Tauron Arenie Kraków brytyjski muzyk wystąpił w ramach trasy koncertowej "My Songs" promującej płytę z jego najsłynniejszymi utworami w nowych opracowaniach. Na początku widzowie usłyszeli piosenkę "Message in a Bottle", chwilę później "Every Little Thing She Does is Magic". Dwa genialne kawałki z repertuaru zespołu "The Police", którego Sting był liderem na przełomie lat 70. i 80. ubiegłego wieku, od razu porwały publiczność zgromadzaną w krakowskiej arenie.

Sting pierwszy solowy, studyjny album wydał w 1985 roku, jako solista ma na koncie kilkanaście płyt (ostatnia "The Bridge" ukazała się w 2021 roku), siedemnaście nagród Grammy, cztery nominacje do Oscara (w kategorii najlepsza piosenka), jednak na koncertach wciąż najlepiej sprawdzają się utwory z repertuaru The Police. Muzyk nie ma z tym chyba problemu, nie stara się zaklinać rzeczywistość, choć w Krakowie zaprezentował mocno przearanżowane wersje utworów legendarnego zespołu.

d40lm1q

Zagrał je na początku koncertu, sięgnął po nie także na koniec występu. Ostatnie, najbardziej energetyczne pół godziny wypełniły takie przeboje, jak "Walking on the Moon", "So Lonely", "King of Pain" (zaśpiewany w duecie razem z Joe Sumnerem, synem gwiazdora, który wcześniej wystąpił w roli suporta), "Every Breath You Take" i oczywiście zagrany na bis "Roxanne".

Pod względem muzycznym występ Stinga w Krakowie był właściwie perfekcyjny (może nawet zbyt perfekcyjny). Bardzo dobre nagłośnie, ciekawe, nowe rozbudowane wersje największych przebojów artysty, charyzma piosenkarza (nie wygląda na swoje 70 lat), to wszystko sprawiło, że zdecydowana większość widzów na pewno była zachwycona koncertem. Słowem, dwie godziny znakomitej muzyki i świetnej zabawy. Jedynie czego zabrakło, to takiego elementu, który może zepsułby na chwilę perfekcję, ale w zamian dałby wrażenie, że uczestniczyło się w tym jedynym, wyjątkowym na trasie koncercie.

d40lm1q

W najnowszym odcinku podcastu "Clickbait" wybieramy się na wakacyjną podróż śladami hitowych filmów i seriali, zachwycamy się słoneczną Taorminą, przypominamy najbardziej wstrząsające odcinki "Black Mirror" i komentujemy nowy sezon show Netfliksa. A na koniec sprawdzamy, jak wypadł Marcin Dorociński w "Mission:Impossible". Możesz nas słuchać na Spotify, w Google Podcasts, Open FM oraz aplikacji Podcasty na iPhonach i iPadach.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d40lm1q
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Wyłączono komentarze

Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.

Paweł Kapusta - Redaktor naczelny WP
Paweł KapustaRedaktor Naczelny WP
d40lm1q