Trwa ładowanie...
d16jsa0

Keith Flint: samobójstwo poprzedziło rozstanie z żoną. Musiał sprzedać dom

Keith Flint tuż przed śmiercią był w świetnej formie. Dawno odstawił narkotyki, ćwiczył, cieszył się z życia na wsi. Ale były to tylko pozory szczęśliwego życia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Keith Flint popełnił samobójstwo. Miał 49 lat
Keith Flint popełnił samobójstwo. Miał 49 lat (East News)
d16jsa0

Zanim został ikoną elektronicznej muzyki z punkowym zacięciem, był zwykłym chłopakiem z brytyjskiej prowincji. Opuścił ją w pogoni za wielką karierą, ale wieś w Dunmow, 60 km od Londynu, stała się później jego azylem.

Swój dom warty 1,5 mln funtów (7,5 mln zł) nazywał "sanktuarium". 49-letni Flint prywatnie w niczym nie przypominał dzikusa z teledysku do "Firestarter" czy "Breathe". Uwielbiał kontakt z przyrodą, żył w otoczeniu psów i koni. Mieszkał po sąsiedzku z lisami i jeleniami, które podchodziły do płotu jego posiadłości.

Nowe życie

Jego życiową partnerką była Mayumi Kai. Japońska didżejka i modelka (na zdjęciu powyżej), którą poznał w trasie. Początkowo nie potrafili nawet ze sobą rozmawiać, bo Mayumi słabo znała angielski, a japoński Keitha był na jeszcze niższym poziomie. Ale nie przeszkodziło im to w planowaniu wspólnej przyszłości.

d16jsa0

Pobrali się w 2006 r., zaledwie kilka miesięcy po pierwszym spotkaniu. Trzy lata później Flint opowiadał o swoim wieloletnim uzależnieniu i deklarował, że zmienił swoje życie z pomocą menadżera The Prodigy. To on pomógł mu wyjść na prostą.

Keith Flint w 2013 r. Getty Images
Keith Flint w 2013 r. (Getty Images)

W ostatnim czasie Flint dbał o zdrowie i był w świetnej formie. Codziennie biegał z trenerem personalnym. To, że był w świetnej kondycji fizycznej, potwierdza jego udział w sobotnim biegu na 5km. Flint wystartował wtedy w cyklicznym Parkrunie, gdzie ustanowił swój nowy rekord na tym dystansie (21:22 min. – bardzo dobry wynik jak na amatora w jego wieku).

Wszystko to tworzyło spójny obraz odmienionej gwiazdy rocka, której udało się zerwać z wyniszczającym stylem życie. W rzeczywistości były to tylko pozory.

d16jsa0

Nie był szczęśliwy

Kiedy przyjaciel Keitha poinformował o jego samobójstwie, Mayumi przebywała w Tokio. Okazuje się, że nie tylko ze względu na swoją pracę, ale przede wszystkim dlatego, że wcześniej rozstała się z mężem.

"The Sun" podało, że ze względu na rozstanie Flint planował sprzedać ukochany dom na wsi. Wcześniej pozbył się pubu okupowanego przez aktywistów walczących z myśliwymi, do których zaliczał się lider The Prodigy.

Na początku kwietnia miał grać z zespołem w Austrii, a w maju rozpocząć trasę koncertową po Stanach Zjednoczonych. Niestety wszystko to stanęło pod znakiem zapytania przez tragiczną śmierć Keitha Flinta, który już wcześniej opowiadał o swoich problemach psychicznych.

d16jsa0

- Nie zabiłem się dotąd ze względu na moich sześć psów – mówił w wywiadzie kilka lat temu. – Ale bywały wieczory, że układałem na stole pigułki i brałem je jedną po drugiej, aż traciłem przytomność.

Nie wiadomo, w jaki sposób Flint odebrał sobie życie, ale depresja w końcu wzięła górę.

Czy jego tragicznej śmierci można było zapobiec? Takie pytanie z pewnością zadaje sobie Liam Howlett, który tworzył z Flintem The Prodigy od 20 lat. To on poinformował o samobójstwie przyjaciela, nie kryjąc przy tym zaskoczenia, gniewu i bezsilności.

<<enter caption here>> on August 3, 2009 in London, England. Getty Images
<<enter caption here>> on August 3, 2009 in London, England. (Getty Images)

Gdzie szukać pomocy?

Jeśli znajdujesz się w trudnej sytuacji i chcesz porozmawiać z psychologiem, dzwoń pod bezpłatny numer 800 70 2222 całodobowego Centrum Wsparcia dla osób w kryzysie. Możesz też napisać maila lub skorzystać z czatu, a listę miejsc, w których możesz szukać pomocy, znajdziesz TUTAJ.

d16jsa0

Zobacz także: Objawy towarzyszące depresji

d16jsa0

Podziel się opinią

Share
d16jsa0
d16jsa0