Trwa ładowanie...
d49yz0p

Strasburger doczekał się pępkowego. Wszystko dzięki żonie

Karol Stasburger w końcu hucznie oblał fakt, że został ojcem. Żona wyprawiła mu pępkowe – niespodziankę. I choć przyjęcie odbyło się dziewięć miesięcy po narodzinach córki, to termin nie był przypadkowy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Karol Strasburger
Karol Strasburger (ONS)
d49yz0p

Karol Strasburger od kilku miesięcy poznaje uroki ojcostwa. Korzysta z każdej chwili z wyczekaną córką. Przyznał jednak w jednym z niedawnych wywiadów, że obawiał się iż nie poradzi sobie w nowej roli. Ojcem mu było dane zostać dopiero po 70-tce, sprawy nie ułatwiał też fakt, że z żoną dzieli go duża różnica wieku. Strasburger przyznaje, że ich związek wzbudzał kontrowersje także w środowisku, ale szczęśliwie mogli liczyć na wsparcie przyjaciół.

- 99% moich znajomych było ze mną. Mówili 'każdy twój wybór, jeżeli będziesz z niego zadowolony, akceptujemy' - mówił w rozmowie z Plejadą. Prezenter przyznał też szczerze, że opieka nad maleńkim dzieckiem była dla niego absolutnie nowym doświadczeniem.

Radosław Majdan zdradza, do kogo podobny jest mały Henio

Od początku jednak podkreślał, że choć w wielu kwestiach polega na żonie, starają się sprawiedliwie dzielić obowiązkami. Zaznaczał też, że nie myślą o zatrudnianiu opiekunki, chcą sami spędzać jak najwięcej czasu z pociechą. W całym sielankowym obrazku zabrakło jednak jednego elementu. Jak się okazało, dojrzały tata nie świętował hucznie narodzin córki w gronie przyjaciół i nie miał pępkowego.

d49yz0p

Żona prezentera postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i zorganizować mu przyjęcie. Choć odbyło się 9 miesięcy po narodzinach Laury, termin nie był przypadkowy. Małgorzata postanowiła połączyć pępkowe z 73. urodzinami męża i zaprosiła na imprezę najbliższych przyjaciół gospodarza "Familiady".

Nie zabrakło też znanych osobistości. Na przyjęciu pojawili się m.in. Tomasz Stockinger, Robert Janowski i tenisista Tomasz Janowicz. Wszyscy, jak relacjonuje "Fakt", zostali zaproszeni do SPA pod Warszawą. Nie brakowało niespodzianek i zabawnych prezentów.

- To była impreza łączona. Karol o niczym nie wiedział. Czekaliśmy na niego w zamknięciu przez dwie godziny. Były tańce i super zabawa – wyjawił tabloidowi jeden z uczestników imprezy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d49yz0p

Podziel się opinią

Share
d49yz0p
d49yz0p