Wymowny gest dawnej partnerki Piotra Machalicy. Przyjaźnili się do końca
Jako para wzbudzali emocje. Oboje piekielnie utalentowani i powszechnie znani. Pikanterii tej relacji dodawał fakt, że gdy zaczęli się spotykać, Piotr Machalica nie był jeszcze rozwiedziony, a Edyta Olszówka sporo od niego młodsza.
Piotr Machalica zmarł w nocy z niedzieli na poniedziałek w szpitalu. Miał 65 lat. Od niedawna był mężem Aleksandry Sosnowskiej, którą poznał 7 lat temu. Aktor ułożył sobie życie z nową partnerką po dwóch głośnych miłosnych niepowodzeniach. Pierwszą żonę Małgorzatę poznał w szkole teatralnej. Pobrali się i mieli dwójkę dzieci: Sonię i Franciszka. Choć uchodzili za parę idealną, w 2001 r. poinformowali, że zamierzają się rozstać.
Na długo przed uzyskaniem rozwodu, aktor związał się z młodszą o 16 lat Edytą Olszówką. Rozstanie z byłą żoną nie przebiegało spokojnie. Byli małżonkowie publicznie obsypywali się oskarżeniami, a burzliwy rozwód odbił się na zdrowiu psychicznym Piotra Machalicy.
Po rozstaniu z pierwszą żoną aktor zmagał się z depresją, miał myśli samobójcze. Wylądował nawet w szpitalu. - Nie mogłem normalnie pracować, myśleć, funkcjonować - zwierzył się w jednym z wywiadów. Wkrótce potem dowiedział się o śmierci ojca.
W trudnych chwilach wspierała go Edyta Olszówka, która podobno pomagała mu spłacać kredyty oraz alimenty, ale z czasem i ona miała dość kolejnych kłótni i skłonności partnera do alkoholu. Sama też zaczęła nadużywać procentów. Ich drogi się rozeszły w 2013 r., ale nadal utrzymywali bliskie stosunki.
Piotr Machalica wciąż miał ogromny sentyment do Edyty Olszówki i z ogromnym podziwem wypowiadał się o jej osiągnięciach artystycznych. I nie widział w tym nic złego.
- Przyjaźnimy się. Zdarza mi się przychodzić na spektakle, w których gra Edyta. Trudno, żebym tego nie robił, bo bardzo cenię jej talent, urodę i temperament. Uważam ją, za niezwykłą artystkę. Dlaczego miałbym jej nie oglądać? - powiedział w "Super Expressie" jakiś czas temu.
Według tabloidu, aktorka bardzo przeżyła odejście byłego partnera. Jego śmierć upamiętniła jedynie publikując na swoim profilu na Facebooku nostalgiczną piosenkę "Light in The Darkness". Edyta Olszówka stratę przyjaciela przeżywa w milczeniu i na razie nie chce publicznie się wypowiadać.