Trwa ładowanie...
dz93eib

Wzruszający gest wnuczki Zbigniewa Wodeckiego

17-letnia Julia prowadziła licytację podpisanego przez Wodeckiego plakatu podczas 27. finału WOŚP.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zbigniew Wodecki mówił, że jest kiepskim dziadkiem
Zbigniew Wodecki mówił, że jest kiepskim dziadkiem (ONS.pl)
dz93eib

Zbigniew Wodecki miał troje dzieci – Joannę, Katarzynę i Pawła – oraz pięcioro wnucząt: Julię, Maję, Dawida, Leo i Lily. W wywiadach mówił otwarcie o tym, że był kiepskim ojcem i dziadkiem. Do dzieci nie miał cierpliwości:

- Ne ma co ukrywać: jestem kiepskim dziadkiem. Za mało zajmuję się wnukami. Nie poświęcam im zbyt wiele czasu i mam o to do siebie pretensje.

dz93eib

Nie potrafił wytrzymać z nimi długo:

- […] Po półgodzinie przebywania z moimi maluszkami, które robią ze mną co chcą, pragnę spokoju. Chętnie bym sobie nagrał wnuki i oglądał na wideo. Taki ze mnie dziadek.

Zobacz także: Życie prywatne Zbigniewa Wodeckiego nie było kolorowe. "Tata był gościem w domu"

Ale Wodecki bardzo kochał swoje wnuki i obwiniał się o chłodne relacje ze swoimi dziećmi, zwłaszcza z Pawłem:

dz93eib

- Przepraszałem moje dzieci, szczególnie syna Pawła za to, że się nad nim znęcałem, kiedy biedny grał na fortepianie. Nie mogę sobie tego darować. Jak byłem mały, obiecywałem sobie, że w życiu dziecka nie uderzę, ale nie dotrzymałem słowa.

Muzyk po latach próbował nadrobić stracony czas i odbudować relację z synem.

Córka Pawła i najstarsza wnuczka muzyka, prowadziła podczas 27. finału WOŚP licytację plakatu z autografem nieżyjącego już dziadka. Julia na scenie czuła się jak ryba w wodzie. Udało jej się zebrać 5800 zł. Pracownik fundacji im. Zbigniewa Wodeckiego powiedział w rozmowie z "Na żywo":

- To bardzo duża suma. Choć Julia nie ma na razie sprecyzowanych planów na przyszłość, to widać, że obycie ze sceną ma we krwi. Świetnie sprawdziła się w tej roli i dalej bardzo prężnie będzie z nami działać.

dz93eib

Podziel się opinią

Share

dz93eib

dz93eib