Adam Curlykale był więźniem własnego ciała. Dlatego poddał się operacji usunięcia narządów płciowych. Teraz jest „Nullo”

O Adamie zrobiło się głośno, kiedy w 2017 roku wziął udział w programie „Druga Twarz”. Jego bodyfikacja zapierała dech w piersi i odbierała ludziom mowę. Teraz poznaniak zdecydował się na operację, po której nie utożsamia się z żadną płcią. Dzisiaj jest „Nullo”. W rozmowie z WP Gwiazdy szczerze opowiada o swoich przejściach.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Adam Curlykale poddał się operacji usunięcia narządów płciowych. Teraz jest „Nullo”
Adam Curlykale poddał się operacji usunięcia narządów płciowych. Teraz jest „Nullo” (Instagram.com, Fot: Instagram)
WP

Adam CurlyKale ma 33 lata i pochodzi z Poznania. Rodzice, których nigdy nie poznał, pochodzili z Rosji, on sam jednak urodził się w Polsce. Droga przez proces jego modyfikacji to historia okupiona trudną walką o siebie i życiowymi dramatami. Adam dopiął swego. Dzisiaj nie utożsamia się z żadną z płci. Ponadto prawdopodobnie po raz ostatni piszemy o nim „Adam Curlykale”. Trwa zmiana jego imienia i nazwiska. Zatem już teraz przedstawiamy wam rozmowę z Gabriellem Archaniołem – bo tak wkrótce będzie się nazywał.

Oskar Netkowski, WP Gwiazdy: Jak czujesz się pięć dni po operacji?

Gabriell Archanioł: Bywało lepiej. Jestem trochę zmęczony, to była trudna operacja.

WP

No właśnie, jakiej operacji się poddałeś?

Nullifikacja. Ta operacja polega na usunięciu narządów płciowych przez resekcje penisa, moszny i układu moczowego.

WP

Dlaczego to zrobiłeś?

Nie każdy jest przypisany do określonej płci. Są osoby binarne i niebinarne. Ja zaliczam się do tych drugich. U mnie kwestia płci i seksualność to kwestia sporna i niezrozumiała. To nie są klarowne przesłanki, że skoro urodziłem się w ciele mężczyzny, to nim jestem. Nawet mimo tego, że wskazuje na to moja fizyczność. Należę do osób zwanych „Nullo”.

WP

Na operację poleciałeś aż do Meksyku. W Polsce tego nie robią?

W Meksyku jest po prostu najlepsza klinika. Operacja nullifikacji nie jest legalna w Europie. To jest brane pod jurysdykcję ze względu na amputowanie zdrowych organów. Dla wielu krajów to wciąż nieakceptowalne. Dla mnie to nic zdrożnego.

Ile kosztuje taka operacja?

To są bardzo duże koszty. Ale pieniądze są w tym wszystkim najmniej istotne. Ludzie rzadko kiedy podejmują się takich operacji. Boją się bólu. A zawsze powtarzam, że ból żąda, by go czuć. On jest w nas zakorzeniony. Musimy jedynie wyzbyć się stresu i pokochać siebie. Każdy chce kochać i być kochany.

WP

Pamiętasz moment, w którym zorientowałeś się, że nie jesteś szczęśliwy w swoim ciele?

Nie kojarzę takiego momentu, w którym konkretnie pamiętałbym, że jestem rozbity pomiędzy kobietą a mężczyzną. I to nie jest tak, że owłosienie przypisane jest do płci męskiej. To jak powiedzieć kobiecie, która ma wąsa czy nosi spodnie, że zachowuje się jak mężczyzna.

To kim jesteś?

Jestem osobą bezpłciową, ale nie aseksualną. Nie oznacza to, że nie mam popędu płciowego. Wręcz przeciwnie. Jestem osobą seksualną, ale w kategoriach „Nullo”.

WP

Kto cię pociąga?

Jestem biseksualny, ale większy pociąg czuję do mężczyzn. To płeć, która twardo stąpa po ziemi. A jeżeli chodzi o fizyczność, to upatruję w drugiej osobie podobieństwa do mnie. Więc na pewno owłosienie u faceta będzie dużym atutem. Nie lubię ludzi zmanierowanych – sam do takich nie należę. Nie lubię, kiedy ktoś jest przewrażliwiony.

A ty jaki jesteś?

Jestem konserwatywny i na pewno stanowczy. Jestem osobą kreatywną, opanowaną, nie krzyczę. Czasami tylko podniosę głos, żeby coś zaakcentować. Lubię konkrety, a nie znoszę gadulstwa. Moja dewiza to: Mało mów, dużo rób.

Usuwając narządy płciowe, zmieniłeś płeć? To jednoznaczne?

Zmiana płci to zupełnie inna procedura. Wiąże się z waginoplastyką i rządem innych procesów. Ja mam po prostu usunięte narządy płciowe.

Nie myślałeś o waginoplastyce?

„Nullo” jest przypisane również do sutków i do pępka - je również mam usunięte. Osoby z tego kręgu nie chcą organów, które byłyby częścią przypisaną do określonej płci czy rasy. I ja jestem jedną z takich osób.

A co z przyjemnością seksualną?

To nie jest tak, że zostałem wykluczony z kręgu przyjemności seksualnej. Będę miał orgazmy stymulowane m.in. przez prostatę. Poza tym u mnie największą rolę grają pieszczoty, dotyk – trzeba się bardziej postarać, żeby uzyskać tę przyjemność. Ta więź wynikająca z takiej formy zbliżenia jest dla mnie bardzo ważna.

Czy taka potrzeba wynika u ciebie ze sfery emocjonalnej?

To wypaczenie ludzi. Kwestie popędu seksualnego rzutują na to, że zaspokojenie potrzeb seksualnych to fundamentalna część naszego życia. Po stosunku zazwyczaj każdy odwraca się w swoją stronę. I koniec. Ja zawsze łączyłem stosunek seksualny z przyjemnością i uczuciem, które będzie procentowało na przyszłość. Nie szukam chwilowego zaspokojenia moich potrzeb. Ale odpowiadając: nie, nie czuję się samotny. To kwestia poukładania sobie w głowie pewnych priorytetów. Nie łączę kwestii doznaniowych z erekcją. To wszystko musi mieć swoją odpowiednią kolejność. Przez pewien czas moje życie seksualne było bardzo bogate. Spróbowałem wielu rzeczy, BDSM itp. Niestety ludzie mają tendencje do generalizowania. Często uważają, że poznawanie nowych rzeczy jest złe i niewłaściwe.

Tak po ludzku. Nie bałeś się tak drastycznej zmiany?

Nie. Od 12 roku życia, odkąd rozpocząłem aktywne życie seksualne, czułem, że się męczę. Patrząc na moje genitalia czułem wstręt i obrzydzenie. Nie mogłem na nie patrzeć. Poza tym, ja nie utożsamiałem nigdy moich narządów płciowych ze sobą. To było mi zbędne. To jak mieć wrzód na ciele.

Szukałeś pomocy?

Tak, konsultowałem się ze specjalistami. To wcale nie jest dziwna „przypadłość” dla ludzi, którzy wcześniej już się z tym zetknęli. Tacy ludzie rozumieją różne odmienności.

Obnażyłeś się w telewizyjnym show „Druga Twarz”. Po co?

W tym programie zrobiono profanację mojej osoby. Poszedłem do niego, bo chciałem zobaczyć siebie sprzed 10 lat. Chciałem spojrzeć na siebie oczami dziecka. Od początku zaznaczałem, że nie chcę zmian. Program został bardzo źle zmontowany, przez co wszystko zostało przeinaczone. Z osób zmodyfikowanych zrobiono mięso armatnie. Dlaczego nie zaproszono osób z mainstreamu i nie zrobiono z nich osób, które wyglądają niestandardowo? To powinno działać w dwie strony. Osoby podejmujące się tematu bodyfikacji powinny się na tym znać. Mnie nie skrzywdzono, ale później zgłosiło się do mnie wiele osób, które potraktowano bardzo źle. Takie osoby potrzebują atencji, ale przede wszystkim poważnego traktowania.

W programie polały się łzy.

To znowu kwestia złego montażu. Podczas nagrań dowiedziałem się o śmierci bliskiej mi osoby. Operatorzy nagrali mnie, kiedy byłem krótko po tej rozmowie. Przedstawiono mnie jako osobę rozchwianą emocjonalnie, a ja nie jestem emocjonalny praktycznie w ogóle.

Trudno jest ciebie skrzywdzić?

Tak. W życiu mierzyłem się naprawdę z ogromnymi trudnościami. Zachorowałem na raka jelita grubego, chwilę później przez pół roku byłem bezdomny. No i do tego wszystkiego jestem sierotą. Moi adopcyjni rodzice odwrócili się ode mnie, co ugruntowało we mnie przekonanie, że poradzę sobie sam. Zacząłem się otaczać osobami, z którymi się dobrze czuję i które są dla mnie przyjazne. Zaletą tego, że nie mam rodziny jest to, że rodziny się nie wybiera. Ja nie mam żadnego balastu. Zbudowałem siebie m.in. dzięki ludziom, których sam zaprosiłem do swojego życia.

Udzieliłeś także wywiadu w Dzień Dobry TVN. Zarzucono wówczas Prokopowi nietolerancję. Do twojej transseksualnej koleżanki zwracał się per pan.

Osoby podejmujące tego typu tematy, powinny lepiej się przygotować. A tego ewidentnie zabrakło. Trudno wejść z taką osobą w dialog, kiedy tak naprawdę jest kompletnym laikiem. Mam wrażenie, że to wszystko zrobione było pod publiczkę, dla lepszej oglądalności. Prowadzący – prawdopodobnie nieświadomie – wyciągali zza pazuchy zwroty i wyrażenia, które mogą skrzywdzić. Ale w pewnym momencie człowiek nabiera dystansu do siebie i poczucia humoru. Ludziom czasami brakuje trochę luzu.

Chciałbyś założyć własną rodzinę?

Oczywiście! Ale nie „polską rodzinę” (śmiech). Ludzie co chwilę próbują coś nam narzucić. Zrób tak, a siak. Nie. Ci ludzie nie są dla nas dobrzy. Otaczajmy się osobami, które nas rozumieją. Chciałbym mieć partnera, z którym mógłbym budować swoje życie. Zwiedzać świat, uczyć się świata, po prostu żyć…

Jesteś swoim własnym projektem?

Tak. Od początku do końca sam wszystko wymyśliłem. Zacząłem się tatuować przez bielactwo wywołane chorobą onkologiczną. Wcześniej miałem domowe tatuaże, które później zakrywałem, ale nie wyglądało to dobrze. Mam pod skórą grafitowy tusz, a nie czarny, jak wielu pewnie myśli. Ale nie inspirowałem się nikim. Ja nie mam w życiu autorytetów. Mogę uszczknąć od kogoś, ale generalnie sam buduję sobie swój światopogląd, a później swój świat.

Jacy są dla ciebie ludzie?

Nie wszyscy są w stanie mnie zrozumieć. Zdarza się, że ludzie idą ulicą, gapią się na mnie i uderzają w słup – to notoryczne. W sieci pojawia się wiele atakujących mnie komentarzy. Ale to na mnie nie działa. Ludzie zarzucają mi bezpłodność. Ale ja byłem bezpłodny znacznie wcześniej, już jak chorowałem onkologicznie. Ja wiem, kim jestem i dokąd zmierzam. Ja powiem wprost: wstydzę się za Polskę i Polaków. Nie rozumiem dlaczego ludzie mnie nienawidzą skoro i tak nie będą ze mną sypiać. Jestem ciekawy, ile osób stanie nago przed lustrem i powie, że akceptuje siebie. Polecam spróbować.

Ludzie często się ciebie boją. Budzisz lęk.

Uśmiech wszystko załatwia. Zauważ, że w bajkach czarny charakter utożsamiany jest z kimś wyglądającym np. tak jak ja. A dobro identyfikuje się z wróżką w pastelowej sukience. Ale jeżeli by odwrócić sytuację, to ja byłbym tym dobrym charakterem. Ludzie próbują mnie prowokować, ale ja mam bardzo ciętą ripostę.

Czym się zajmujesz na co dzień?

Jestem barberem i tatuażystą. Poza tym z wykształcenia jestem psychologiem.

Jesteś wierzący?

Jestem ateistą agnostykiem. Wierzę w ludzi. Wierzę także w to, że ktoś nade mną czuwa. Że kieruje mną i moimi myślami.

Na swoim blogu napisałeś, że zaprzedałeś duszę diabłu.

Zaprzedałem duszę diabłu… Hmm… To metaforyczne stwierdzenie. Ludzie twierdzą, że są dobrzy. Wcale nie. Rodzimy się źli i umieramy źli. Oszukujemy, kłamiemy i ranimy siebie nawzajem. Mało kto z nas robi sobie rachunek sumienia. Wydaje się nam, że jesteśmy dobrzy, ale to snobizm – pomagamy drugiemu człowiekowi, żeby poczuć się lepiej. Ja całe życie szukałem poczucia bezpieczeństwa. Wyrobiłem je sobie i naprawdę nikt nie jest w stanie mnie teraz skrzywdzić.

Co dalej? Co jeszcze zmienisz w swoim ciele?
Muszę dotatuować wewnętrzną część dłoni i stóp, tyłek, miejsca po narządach płciowych i pachy. Później jeszcze implanty subdermalne w dłoniach i kły na zębach – na trójkach górnych. Oprócz tego operacja usunięcia kilku żeber i inne „estetyczne” zmiany.

Jesteś szczęśliwy?

Zdecydowanie tak.

Polub WP Gwiazdy
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP