Aaron Carter nie żyje. Niedługo przed śmiercią usiłował naprawić relację z bratem
Aaron Carter 5 listopada został znaleziony martwy. Do tej pory nie wiadomo, co konkretnie było przyczyną śmierci 34-latka, jednak znajomi i rodzina podejrzewają, że chodzi o przedawkowanie narkotyków. Wokalista był od nich uzależniony.